Gierałcice – kościół z herbem Habsburgów
Nie jest chyba dla nikogo tajemnicą, że stare wiejskie kościoły to miejsca pełne czekających na odkrycie tajemnic. Takim przykładem może być barokowy kościół w Gierałcicach. Zainteresował mnie nim pan Józef Matuszek, znany społecznik, który od wielu lat stara się uratować od zapomnienia historię swej wsi. Chociaż kościół w ostatnich latach był gruntownie odremontowany, gubiąc przy tym niestety historyczne detale, na wschodniej ścianie wieży zachował się wspaniały potrójny herb pochodzący z okresu budowy świątyni. Postaram się odpowiedzieć do kogo należały i co przedstawiają trzy, a właściwie cztery umieszczone tam znaki.
Wcześniej jednak, poznajmy kilka podstaw heraldyki czyli nauki o herbach. Herb zawdzięcza swoje powstanie przede wszystkim różnorodnym przemianom, jakie zachodziły na średniowiecznym polu walki wraz z pojawieniem się w XII wieku ciężkiej jazdy. To właśnie jej uzbrojenie, co raz bardziej podobne po obu walczących stronach, sprawiało trudności w rozpoznaniu poszczególnych rycerzy. O takich właśnie korzeniach herbów świadczy chociażby ich francuska nazwa „armoirs” od arma, arms, czy też nazwa niemiecka „wappen” od wapen obecnie Waffen. Nieco inaczej kształtowała się nazwa w języku czeskim „erb”, a za jego też pośrednictwem i w języku polskim. Słowo „herb” pochodzi tutaj od innego niemieckiego słowa erbe – dziedzictwo.
Najwcześniej herby, będące początkowo znakami przynależności do grupy zbrojnej jakiegoś możnowładcy, przybierali najwyżej usytuowani w hierarchii feudalnej panowie. Ich wasale, czyli podwładni, tworząc swoje godła, z reguły modyfikowali znaki swoich panów. Później zaś, dla łatwiejszego ich rozróżnienia, poczęto obok podstawowych składników jakimi są tarcza z godłem i hełm z klejnotem, używać także korony. Z czasem więc stała się ona wyróżnikiem miejsca zajmowanego przez właściciela herbu w hierarchii feudalnej. Nie bez przyczyny z taką właśnie koroną mamy do czynienia przy jednym z trzech gierałcickich herbów.
Umieszczono go najwyżej z całej trójki, należał bowiem do członka rodziny cesarskiej, zarazem księcia nyskiego i biskupa wrocławskiego Karola Habsburga. Książę urodził się w Graz, w sierpniu 1590 r. Był najmłodszym synem arcyksięcia Karola i Księżnej Marii Bawarskiej. Jego brat został wkrótce cesarzem Ferdynandem II. Pod wpływem zwiększających się wpływów protestantyzmu na Śląsku, widząc jedyny ratunek przed zahamowaniem tej sytuacji w bezpośrednim wsparciu rodziny cesarskiej, po śmierci biskupa Sitscha, kapituła wrocławska wybrała jego następcą austriackiego arcyksięcia Karola. Nie przeszkodził w tym jego młody wiek, w dniu wyboru miał zaledwie 18 lat. Nowy rządca diecezji wrocławskiej, wprowadził administracyjny przymus wyznawania religii katolickiej, co było zgodne z obowiązującą na terenie krajów niemieckich zasadą pokoju augsburskiego „cuius regio eius religio” – „czyj kraj tego religia``. Po wybuchu wojny trzydziestoletniej biskup schronił się na dworze króla Polski Zygmunta III Wazy, którego żoną była siostra Karola. Do diecezji powrócił po zwycięstwie nad protestantami pod Białą Górą. Z miejsca przystąpił do przerwanej działalności rekatolizacyjnej. W 1623 roku sprowadził do księstwa nyskiego jezuitów, którzy w przyszłości mieli założyć tu uniwersytet, skończyło się jednak tylko na gimnazjum, dzisiejszym Carolinum noszącym nazwę od biskupiego imienia. Równocześnie zakon objął władzę w Głuchołazach i stał się właścicielem Bodzanowa oraz Rudawy. W tym samym czasie brat powołał go na wicekróla Portugalii – istniała tam taka funkcja, a Portugalia razem z Hiszpanią wchodziła w skład posiadłości Habsburgów. Karol zmarł niespodziewanie, w wieku zaledwie 34 lat, w czasie jednej z tamtejszych podróży. Pochowany został w krypcie królewskiej w Madrycie. W testamencie polecił, aby po śmierci jego serce przesłano do Nysy i złożono w tamtejszym kościele jezuickim.
Zdziwić może brak w habsburskim herbie gierałcickiego kościoła dwugłowego cesarskiego orła, ten jednak pojawił się jako godło w okresie dużo późniejszym. Wcześniej bowiem godło cesarskiej rodziny, poza występującym najwcześniej lwem, stanowiły jedynie barwy: czerwona – biała – czerwona, znajdujące się dzisiaj na fladze narodowej Austrii. Jej powstanie jest owiane legendą, według której książę Babenberg, w czasie wyprawy krzyżowej w 1191 r. miał utracić w jednej z potyczek swój sztandar. Wówczas, będąc ranny chcąc wskazać na miejsce w którym się znajduje, zaczął wymachiwać swą białą lecz poplamioną krwią peleryną. Ratując księcia jego rycerze zebrali się wokół barw czerwono-biało- czerwonych. Już na początku XIII wieku, cesarz uznał te barwy za obowiązujące dla całej Austrii, co w roku 1278 potwierdził książę Rudolf, pierwszy Habsburg na cesarskim tronie. Barwy te stały się również jednym z elementów herbów wszystkich linii Habsburgów. Z tego też powodu widzimy je w centralnym miejscu herbu biskupa wrocławskiego Karola Habsburga. Również z tego powodu pojawił się na gierałcickim kościele, co dodatkowo miało przypominać, że wieś ta wraz z całym Śląskiem już od dziewięćdziesięciu lat należała do Austrii.
W dolnej – prawej części znajduje się herb rodziny von Trolio. Był to stary niemiecki ród pochodzący z Tyrolu. W tamtejszych księgach metrykalnych po raz pierwszy pojawił się w roku 1577. Jedna z gałęzi rodu, bardzo szybko, bo już na przełomie XVI i XVII wieku pojawiła się również w księstwie opawskim, a później w okolicach Jesenika. Do nich należała miejscowość Lesot. Od 1623 r. Mikołaj Troilo był w posiadaniu takich miejscowości jak: Kolnovice koło Mikulovic, Gierałcice i Tomikovice. O Kolnovicach pisaliśmy w poprzednim odcinku, Tomikovice natomiast to niewielka wieś położona nad Skoroszyckim Potokiem pomiędzy Vidnavą a Žulovą. Powstała w połowie XIII wieku, pierwsza pisemna wzmianka o niej pochodzi z 1291 r. Rzadko dłuższy czas była w posiadaniu jednej rodziny. Po sprzedaży jej przez wdowę po Mikołaju Troilo w1671 r., miała prawa majątku rycerskiego. Również później często zmieniali się jej właściciele. Wreszcie w 1733 r. zakupił ją klasztor sióstr Marii Magdaleny w Nysie. Po podziale Śląska między Prusy i Austrię w 1742 r., zarządzanie tym majątkiem było jednak bardzo utrudnione, w związku z czym w 1807 r. siostry odsprzedały go rodzinie Oehl. Wieś, jak wiele innych stopniowo się wyludnia, w 1991 r. mieszkały tam 233 osoby, z 642 w roku 1900. Na początku XVIII wieku Karol Josef Troilo wszedł w skład rady biskupiej w Nysie. Od połowy tego wieku rodzina Troilo przestała się pojawiać w dokumentach z naszego regionu. Ostatnia informacja jaką posiadamy, mówi o śmierci w Opawie, kolejnego Karola Josefa. Herb rodzinny składał się z czarnej tarczy ze złotym pasem na którym znajdowały się trzy lwie łapy. Herb posiadał również tzw. klejnot (brakuje go w Gierałcicach), który przedstawiał czarnego lwa trzymającego literę T.
W dolnej – lewej części znajduje się głowa św. Jana Chrzciciela. Jako patron utworzonej w 1000 roku diecezji jest jednocześnie patronem Wrocławia. Pierwszy raz głowa świętego pojawiła się tam na wielkiej pieczęci miasta w 2 połowie XIII wieku. Równocześnie w obrazie pieczęci Nysy z 1332 r. figuruje głowa św. Jana w nimbie, stanowiła jednak tylko część tamtejszego godła, uproszczonego do owej postaci wzorowanej na pieczęci rajców wrocławskich. W okresie, z którego pochodzi gierałcicki herb, pieczęć rajców i ławników nyskich wyobrażała już pełną figurę Jana Chrzciciela, po bokach którego pojawiły się dwie podwójne lilie. Należy tutaj podkreślić, że w dziejach całej krainy nyskiej, obejmującej wszystkie posiadłości wrocławskiego biskupstwa, herb stolicy biskupiego księstwa zespalał w swym obrazie postać patrona – św. Jana Chrzciciela – z liliami biskupstwa, wyrażając tymi motywami ikonograficznymi świecką władzę biskupów na terytorium miasta i księstwa nyskiego, całością zaś symbolizując „Patrimonium Sancti Johannis –Dziedzictwo Świętego Jana”, którego stolicą była Nysa aż do 1810 r. Tak więc, święty Jan symbolizuje w Gierałcicach nie pobliską Nysę - siedzibę księstwa na którego terytorium wieś się znajdowała, lecz stolicę całego Śląska – Wrocław.
Ciekawostką jest tu miejsce ulokowania herbów. Oba dolne herby zostały bowiem umieszczone na tarczach herbowych, które ze względu na swój kształt noszą w heraldyce nazwę tarczy polskich. Charakteryzują się symetrycznymi wcięciami w górnej części. Tarcze niemieckie natomiast miały wcięcie jedynie w lewej górnej części.
Wszystkie trzy herby połączone są literą „W”. W dokumentach herbowych jest ona określana jako inicjał imienia legendarnego założyciela Wrocławia – Wratysława. Imię to oznaczało „powrót sławy”. W rzeczywistości jednak, wyszczególniona litera była inicjałem urzędowej łacińskiej nazwy miasta: Wratislavia, ale równocześnie także polskiej nazwy miasta. Obowiązujący do dzisiaj czteropolowy herb stolicy Dolnego Śląska, z literą „W” i centralnie umieszczoną głową św. Jana Chrzciciela nadany został Wrocławiowi w 1530 r. i opierał się na królewsko – czeskim godle tamtejszego starostwa. Znak literowy Wrocławia sięgać może początkami nawet schyłku XIV wieku, ale większą popularność zdobył dopiero od drugiej połowy następnego stulecia. Jako emblemat lokalny a zarazem znal kontroli produkcji występował także na wyrobach wrocławskiego rzemiosła cechowego m.in. od połowy XVI w. obok głowy św. Jana na wyrobach wrocławskich złotników i konwisarzy. Samodzielne występowanie tego znaku literowego w godle napieczętowym urzędów miejskich od połowy XVI w. świadczyć może o wzrastającej jego randze w heraldyce miejskiej Wrocławia. Nie będzie chyba przesadą stwierdzenie, że w XVI w. znak literowy „W” podniesiony został przez społeczność Wrocławia do rangi drugiego, małego herbu miasta. Tak więc można stwierdzić, że głowa św. Jana Chrzciciela na gierałcickim kościele symbolizuje diecezję wrocławską czy jak kto woli śląską, natomiast wpleciona w herby litera „W” jest symbolem stolicy Śląska „Wrocławia”.
Kończąc opis gierałcickiego herbu, nie można nie zwrócić uwagi na umieszczoną pod nim datę. W cyfrach łacińskich, a nie rzymskich, jakie częściej w takich miejscach używano, zaznaczono rok 1615. Niezbicie jest to rok przebudowy świątyni ze stylu gotyckiego na barokowy. Prawdopodobnie właśnie wówczas rozbudowano lub dobudowano barokową więżę, na której następnie umieszczono interesujące nas herby. Jednak w dostępnej literaturze, głównie historiografii czeskiej, zakupienie wsi przez rodzinę Troilo datuje się nie wcześniej jak na rok 1623. Skąd więc ich obecność już w 1615 r? Być może, właścicielami Gierałcic byli już wcześniej i podawana data jest błędna, albo ich herb pojawił się dopiero później. Być może również, jakieś znaczenie miał tutaj fakt, że von Troilo pochodzili z Tyrolu, i w ten sposób chcieli wskazać na swą niezależność od Austrii, reprezentowanej tu przez górny herb.
autor: Paweł Szymkowicz
autor: Paweł Szymkowicz
2004-03-31
