Głuchołazy
Kalendarz imprez
Mapa serwisu
Urzędy
Banki
Służba zdrowia
Szkolnictwo
Miejscowości
Kronika filmowa
Repertuar kina
Apteki
>>więcej

Kopa Biskupia
Narty
Trasy rowerowe
Szlaki turystyczne
Jaskinie w Górach Opawskich
Miejsca warte odwiedzenia
Złoto Głuchołaz i okolic
Łowiectwo
Wędkarstwo
Biuro podróży Opawy
Rozkład jazdy PKS i PKP
>>więcej

Szkoła Muzyczna im. Jerzego Hellera
Koncerty
Konkursy
>>więcej

Park Krajobrazowy Góry Opawskie
Rezerwaty - Góry Opawskie
Ścieżki przyrodniczo-dydaktyczne
>>więcej

Polskie miasta
iNEWS
eGospodarka.pl
>>więcej

noclegi zakwaterowanie
Czarownice w Głuchołazach cz. II
Głównym ośrodkiem sądów czarownic była Nysa. Kiedy jednak liczba demonów i czarownic wzrosła do tego stopnia, że kat nie nadążał z egzekucjami, utworzono "filie" sądów w Głuchołazach i Jeseniku. W Głuchołazach zorganizowano punkt przyjmowania i wydawania katu demonów. Zespołowi sądowemu przewodniczył komisarz Schoenwitz oraz Pascal Nase. Przyjechali oni wozem do Głuchołaz, gdzie otrzymali mieszkanie i wyżywienie. Za 12 dniowy pobyt zapłacono 90 talarów. Wraz z nimi przybył do miasta kat Georg Hillebrand, zwany "Mistrzem Georgiem". Zamieszkał osobno u Michała Hegera. Za swoją krwawą robotę otrzymał 138 talarów i wiele baryłek wina. Miejscem straceń była tzw. Góra Wisielców (inna nazwa Szubieniczna Góra) . Na spalenie ofiar na stosie zużyto 68 sągów drewna za 34 talary i słomy za 5 talarów. Końcowe rozliczenie z grudnia 1651 roku wykazało po stronie dochodów z konfiskat 622 marek po stronie wydatków 748 marek.
Izba tortur znajdowała się w piwnicach starego ratusza, gdzie zbudowano również piec do spalania ofiar. Głównym rekwizytem tortur był sprowadzony z Cukmantla "tron czarownic". Podobny do szewskiego zydla o trzech nogach, wykonany z kloca bukowego, okuty był dookoła stalowymi taśmami. Siedzenie najeżone było gwoździami przypominającymi zęby do grabi. W środku pnia tkwił najdłuższy gwóźdź. Na nogi ofiary zakładano żelazne klamry uniemożliwiające jakiekolwiek ruchy nóg. Tron czarownic był jednym z narzędzi tortur, ale narzędziem najokrutniejszym, na którym zazwyczaj wykańczano ofiary. Ten makabryczny rekwizyt - jak twierdzi Paul Kutzer - jeszcze w połowie ubiegłego stulecia poniewierał się na śmietnisku w Jarnołtówku.
Przesłuchiwanie i sądzenie ujętych osób trwało nie dłużej jak 8 dni, po czym ogłaszano wyrok. Zawsze zresztą jednakowy: kara śmierci. Bywało, że ofierze ścięto głowę już przed wyrokiem.
Urojonym miejscem spotkań czarownic były Piotrowe Kamienie, góra w Jeseniku Wielkim (Hruby Jesenik), położona nieopodal szczytu Jeseników - Pradziada. Tam właśnie, zdaniem sędziów, odbywały się sabaty czarownic. Oskarżenie mówiło, że:
Przed lotem na Piotrowe Kamienie czarownice sporządzały maść z maku, psianki (grzyb) i ludzkiej krwi, którą nacierały całe ciało. Podróż odbywały na miotłach, żerdziach i szczudłach. Na szczycie góry stał tron czarciego księcia, któremu czarownice po przybyciu na miejsce, składały ofiary. Najbardziej okazale prezentowała się przed tronem kochanica diabelskiego księcia - królowa czarownic. Po sutym, obficie zakrapianym obiedzie rozpoczynano diabelskie tańce i orgie, przerywane jedynie na picie wina. Było wiele uciechy i śmiechu, najwięcej wtedy, gdy podchmielone towarzystwo zaczęło się potykać, upadać i kłócić między sobą. Nikt jednak nie miał prawa upić się do nieprzytomności. Czarownice stanowiły pokaźną armię, o czym miał świadczyć między innymi fakt, że sprzedano im różnego rodzaju owoce i wino za niebagatelną kwotę 2.000 talarów.
Głupotę, zabobon i ciemnotę inkwizytorów "opiewali" wiele lat później wędrowni grajkowie. W swoich pieśniach przekazywali wiele nieprawdopodobnych, ale prawdziwych wydarzeń. Oto kilka z nich:
Pewna gospodyni w Biskupowie skarżyła się, że jej krowy wskutek jakichś czarów dają mało mleka, z którego ponadto w żaden sposób nie można zrobić masła. Wysoki sąd doradził jej, aby obserwowała, w którym domu zaświeci się o północy światło. Winna wtedy podejść do tego domu i zajrzeć przez okno do izby. Zapewne zobaczy nagą kobietę, która robi masło. Będzie to właśnie czarownica. Którejś nocy, dokładnie o północy, zaświeciło się światło w sąsiednim domu. Kobieta nie zaglądając nawet przez okno, przekonana, że jest to właśnie poszukiwana czarownica, wzięła miotę, umoczyła ją w gnojówce, wpadła do domu sąsiadki i pobiła ją dotkliwie. Nazajutrz powiadomiła sąd o znalezieniu wiedźmy.
W Konradowie krowy rolnika Brauera również nie dawały mleka. Ten jednak udał się do samego kata, który po przybyciu do stajni Brauera fachowym rzutem oka stwierdził autorytatywnie, że krowy są istotnie pod wpływem czarów. Aby je odczarować zdjął ze ściany krucyfiks, wziął z kuchni nóż i wręczył te przedmioty gospodarzowi. Ten na polecenie kata wbił nóż między kolana Zbawiciela. W tym czasie kat wygłaszał odpowiednie i niezawodne zaklęcie. Po zakończeniu ceremoniał oświadczył, że nikt z tego domu nie może wyjść przez osiem godzin. Pierwsza osoba, która wejdzie do domu z zewnątrz, to właśnie czarownica.
W Jarnołtówku mieszkała cicha, spokojna babcia. Solą w oku sąsiadów był fakt, że mimo podeszłego wieku i braku sił do pracy, staruszce dzięki jej pracowitości i zapobiegliwości powodziło się zupełnie nieźle. Przypisano to w końcu czarom, a babinę okrzyczano czarownicą. Kobieta nie wytrzymała szykan i powiesiła się. Ten akt rozpaczy uznano jako dowód tego, że była czarownicą i jako taką pochowano ją nie na cmentarzu, a na rozstajnych drogach.
Wróćmy jednak do Głuchołaz. Najbardziej krwawe żniwo zebrano tu w okresie od sierpnia do listopada 1651 roku. W ciągu niespełna pięciu miesięcy stracono 21 osób, w tym 19 kobiet i 2 mężczyzn. Oto nazwiska ofiar:
- żony obywateli miasta: Georga Wagnera, Jana Teura, Eliasza Kladecke, Eliasza Phla, Marcina Muecke, Jana Bergera, Jana Scheiblivha, Kasora Koehlera, Bartlomieja Schillera, Michała Elsnera,
- teściowa Jana Dittmansa,
- Barbara Bluessel, Katarzyna Hanke, Sybilla Andres, Urszula Olmeter, Urszula Gruettner, Anna Ludwig, Urszula Loser, Krystyna Dauman,
- Jan Schadernicht i Mateusz Guettner.
Walka z zabobonami, ciemnotą i zbrodnią nie była łatwa ani bezpieczna. Ci, którzy odważyli się wystąpić przeciw inkwizytorom kończyli zazwyczaj tak jak czarownice. A jednak znalazł się jeden odważny, który zwalczając inkwizytorów, uniknął śmierci. Był to Fryderyk von Spee (1591-1635) jezuita, profesor uniwersytetu w Wuerzburgu. Napisał w 1631 roku książkę pt. "Rzecz (Uwagi) o zbrodniach, czyli procesach przeciw czarownicom". Książka została wydana wiele lat po śmierci autora. Po jej napisaniu byłą przepisywana przez zakonnych skrybów i rozdzielana potajemnie między osoby godne zaufania. Kolejna publikacja przeciw sądom ukazała się drukiem dopiero w 70 lat później. Były to dysputy protestanta Friedricha.
Ostatni sąd nad czarownicami na Ziemi Nyskiej odbył się w roku 1684, ale wiara w czarownice przetrwała przez długie jeszcze lata, tyle tylko, że nie sądzono ich i nie palono na stosie.


Autor: Stefan Morajko


o autorze
2004-06-30

 

 

 

 

W rejonie Gór Opawskich naliczono 8 gatunków nietoperzy. Zamieszkują tu między innymi nocek duży, gacek brunatny, nocek orzęsiony, podkowiec mały. Naliczono tu również 107 gatunków ptaków.

 

 

praca w Szwecji...
Imprezy...
Nice site!...
szukam kawalerki do wynajecia ...
monety 2zł. GN...
Wojewódzki protest przeciwko w...
Galeria foto-glucholazy.pl...
Usługi pocztowo-kurierskie 791...
kupie mieszkanie w glucholazac...

 

 

Wpisz Twój e-mail:


Wpisz e-mail znajomego:



 

 

Thailand Travel Tours
Thailand Pictures
Thailand Hotels

 

 


Park Krajobrazowy Góry Opawskie

 

 

Liczba odwiedzin:
81412
Dzisiaj:
1
Gości on-line:
1
Na chacie:

 

 


Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach wpisz swój adres email





(c) 2004 glucholazy.info | www.seoteka.pl | Nieruchomości | bilety lotnicze | www.aleja.nieruchomosci.pl | www.firma.nieruchomosci.pl | mapa serwisu Historia Zabytki Artykuły Galeria Katalog www e-kartki CHAT Forum Księga Gości kamera Plan miasta dmoz linki a1 a2 a3 a4 a5 a6 a7 a8 a9 a10

Warning: Unknown: Your script possibly relies on a session side-effect which existed until PHP 4.2.3. Please be advised that the session extension does not consider global variables as a source of data, unless register_globals is enabled. You can disable this functionality and this warning by setting session.bug_compat_42 or session.bug_compat_warn to off, respectively. in Unknown on line 0