Nieco o nazewnictwie Głuchołaz i okolic
(studiując m.in. mapy XVIII i XIX w.)
Dwadzieścia kilka lat temu, po raz pierwszy wędrując po Opolszczyźnie, znanej mi - poloniście - sprzed wojny (prof. Nitsch) ogólnie, a szczegółowiej w 1945 r. (Olesch i Steuer), zaś po raz drugi opisując ją w obrębie przewodnika (Głuchołazy i okolice, wyd. SiT) doszedłem do niejakich spostrzeżeń. Świadom opracowań językowych dotyczących omawianego zagadnienia (St. Bąk, H. Borek, St. Rospond, ...), wyrobiłem sobie jednak swoisty pogląd w niejednym wypadku. Ponieważ i od strony krajoznawczej jest on naświetlony, dlatego chciałbym się z krajoznawczym społeczeństwem w tej dziedzinie podzielić. Stosunkowo nowa dyscyplina pomocniczych nauk historycznych - nazewnictwo (prof. B. Olszewicz, W. Taszycki, S. Rospond) i najnowsza - krajoznawstwo (dr J. Czerwiński ...) nie powinno chyba być obojętne nam - petetekowcom. Całości swej wypowiedzi nie dzielę na miejscowe nazewnictwo (Ortsnamen) i terenowe (Flurnamen), gdyż prawie regularnie miejscowe wynika z terenowego. Układam zatem nazwy alfabetycznie na ogół.
Biała (Głuchołaska i Prudnicka) - nazwa rzeki "Jasnej - przeźroczystej, pieniącej się biało", i mulistej, wezbranej o kolorze brudnobiaławym: górskiej i dolinowej. Prudnicka żłobi jary tocząc wody po lessopodobnej ziemi. Od nazw rzek poszły nazwy miejscowości nad nimi.
Biskupia Kopa - tak nazwana już może w połowie XIII wieku, tj. od lat 20-40., z uwagi na przebiegającą po jej szczycie granicę biskupstwa: morawskiego (Ołomuniec - Ołomąc) i wrocławskiego, śląskiego; w tych latach nastąpiło rozgraniczenie obu diecezji, które od tej góry biegło ku zachodowi wzdłuż działu wodnego w górskiej "przesiece" Jesienników.
Chocim (zapis niemiecki m.in. Kotzim) - były folwark, część PGR, nazwa od skrótu imienia osobowego (Chocisław, Chocimir, itp.), utworzonego za pomocą przyrostka imiesłowu teraźniejszego biernego, żywego dotąd np. w języku rosyjskim, -im; porównaj lubimyj, wadimyj ...) w znaczeniu dzierżawczym zaznaczonym zmiękczeniem -m, śladzie zanikłego zaimka wskazującego (w rosyjskim zakończenie -yj).
(Góra) Chrobrego - (część Głuchołaz), zwana w szczególności jej Przednią Kopą (Parkową), jest nazwą sztuczną i nie uzasadnioną żadnym względem (za czasów Chrobrego pospolita jak każda w jej usytuowaniu). Nazywano ją jeszcze w połowie XX wieku przez autochtonów po prostu Jezuickim Lasem (przez nich urządzonym i zagospodarowanym wraz z obu folwarkami - tzn. Leśnym (kol. dziś sanatorium MSW) i Jesionowym (ob. Podlesie). Spotykana również niemiecka nazwa Holzweg mogła oznaczać "Drewną" górę z racji brania z niej drewna na budowę lub np. dla kopalnictwa i przemysłu leśnego (potażnictwo, węglarstwo). Nie wykluczony tu też przypadek adideacji dźwiękowej ze słowiańskiej nazwy golec, holec względnie holice, golice (por. np. Hulinę i Holicę obok bezleśnej góry Polanicy na południo-zachód od Szczawnicy). Gołocenie z zadrzewienia wynikać mogło z obowiązkowego utrzymywania odkrytego pola widzenia dla straży legendarnego gródka na Górze Grodowej na dzis. papiernię głuchołaską.
Czyżowice - wieś na północ od Prudnika, do lat 50-60. - Cisłowice (w kartografii np. XVIII i XIX w. stale z l: Zečselwitz), patronimiczna nazwa wsi przynależnej do Cisły - niejako więc Cisławicy.
Gaj - Goj w kartografii powojennej i u autochtonów; nazwa lasu po prawej stronie potoku źródłowego Białej Prudnickiej. Pierwotnym swym znaczeniem zaznaczona, nie puszczańskiej, lecz kulturowo-pogańskiej funkcji fakt, tym łatwiej stwierdzalny, że lewobrzeżny las nosi nazwę Pakoszy (por. n.m. u nas, np. na dawnych Łużycach Wschodnich - Mała Paka na zachód od Bolesławca, a u Czechów pod Karkonoszami - Stara Paka). Pojęcie pogańskie bóstwa przeciwności tkwi dotąd np. w na "opak". Poza tym obie owe nazwy świadczyć mogą o głęboko wstecz sięgającym słowiańskim zaludnianiu okolic, od pobliskich wsi Prężyny i Prężynki aż poza Prudnik bezleśnej, lessopodobnej i urodzajnej ziemi. Autochtoni opolscy jeszcze w 1950. latach nazywali te okolice "Gola, Na Goli", a mieszkańców ich - Golonkami! Jest to echo pamięci o tym, że na południe od Opola żyło śląskie plemię Goleszyców (Por. H. Łownieński "Początek Polski", PAN, Warszawa 1967, tom III str.99, 100, 108).
Głuchołazy - nazwa z przezwiska, przyjętego oficjalnie z naśmiewiska z tego miasteczka ze strony mieszkańców czy gości miasta dziś zwanego Jesenické Lázné, gdy to w połowie ub. w. w Głuchołazach wszczęto naśladownictwo stosowania zabiegów kuracyjnych wg wskazówek słynnego Wincentego Prysznica (Priessnitz), pochodzącego z obecnego przedmieścia tego miasteczka, kiedyś wsi o nazwie terenowej Grabowa Góra (zapis m.in. Grawon- , Graffenberg ) lub Grabień. Dawna od 60. lat znana nazwa Koziej szyi zapisana została w 1222 r. jako Capricolium, co znaczy to samo. Wywodzi się zaś najprawdopodobniej od dawnego oznaczenia tymi słowy głębokiego, skalistego, krętego i długiego wądołu -wąwozu z przełomem rzecznym, gdzie odbywała się praca górników i płóczników złota. Mieszkali oni zapewne w starodawnej wiosce o zabudowie często stosowanej owalnicy, której forma w zasadzie dochowała się do dzisiaj, a wraz z formą również trwała do niedawna i starodawna nazwa. Już za czasów - gdy miastom urządzonym na tzw. niemieckim (tu flamandzkim) prawie samorządu, udzielono prawa używania pieczęci, nazwę pierwotnej wsi przejętą przez miasto usymbolizowano w kształcie czarnej koziej szyi. Zarówno legenda o rzekomym wybawieniu z oblężenia miasta przez Tatarów, Mongołów w 1241 r., jak i rzekomo prawidłowa lekcja średniowiecznego zapisu miasta "Segenhalze" jako Żegnalce, względnie Żegnalcy - pierwsza mówiła, że szewc miejski przebrany w skórę ostatniej w mieście żywicielki kozy skakał pomiędzy blankami murów miasta markując tym wobec oblegających możliwość przetrzymania zbyt dla Mongołów długiego oblężenia, a druga, że mieszkańcy jako ostatni u granic państwa byli żegnani przez sąsiadów - niemożliwe są do interpretacji nazwy, jej znaczenia historycznie i językoznawczo ("mury" w XIII w.?, "żegnać" w tymże czasie?!).
Jesionik Wielki - po czesku Hruby Jesenik, stanowiący Masyw Pradziada (1492 m n.p.m.), nazywany w kartografii niemieckiej Gesenke czyli Jeseniki, od którego poszła nazwa obecnych Jesenickich Łazien dla średniowiecznego Frywałdowa z Grabową Górą oraz oznaczenie odłączonego od Śląska w 1763 r. (pozostawionego b. Austrii) m.in. terenu północno-wschodniego zboczy tych gór i ich przedłużenia ku północy, obok tzw. od 1592 r. Gór Złotych - jako Jasenicko ma uzasadnienie historyczno-nazewnicze w przewadze jesionów wśród ich zadrzewienia. Podobno starożytne Asciburgion (niem. Eschengebirge) miało je właśnie tak oznaczać.
Kamienna Góra - z zalesionym kamienistym zboczem u północno-zachodniego krańca przełomu Białej Głuchołaskiej określa siebie swą nazwą terenową.
(Na) Kamiennem - część ob. Głuchołaz, gdzie po I i zwłaszcza po II wojnie światowej postawiono nowe osiedle (Tysiąclecia), też tak samo się określa pod względem rodzaju terenu.
Kaźniowa Góra - czyli Szybniczna, tj. Wisielcza nad zarzeczną częścią Głuchołaz (tzw. Zawodziem) jest nazwą kulturową, dawną.
Kolonia Jagiellońska - czyli Jagiellonka, to bezzasadnie przezwane osiedle z lat 20., zamiast n. Dębne czy Dębsko, po niemiecku Eichen-.
Moszczanka - niem. Brueckendorf, Langenbruecken, łac. Longae Pontes, powinna się nazywać Długomostami. Zakończenie -ka dla nazw miejscowości dużych i istniejących od średniowiecza nie było w polszczyźnie stosowane. W nazwach terenowych tak, np. dla rzek ...
Niemysłowice - wieś na północ od Prudnika, w kartografii niem. Buckelsdorf, jest nazwą dowolnie zastępującą dokumentalną nazwę terenową - zapewne Bukowiec (por. Dębowiec na południe od Prudnika).
Olszak - lesista i sucha góra na północ od Pokrzywnej, do lat 60. nazywana Brzeźną lub Brzeźnikiem (Birkenberg). Nazwa obecna, również jak powyższa, jest dowolną i terenowo nie odpowiednią, a w konsekwencji mylącą: olchy na górach suchych z braku jodu (amoniaku) rosnąć nie mogły.
Oleszynka - jak najwłaściwsza, przeciwnie do poprzedniej, nazwa dla dotychczas płynącej u bagnistego podnóża Parkowej Góry, rzeczki granicznej, zaczynającej się w pobliżu Zlatych Hor.
Prężyna i Prężynka - gwarowo dotąd Prążynka i Prążyna (uwaga: czytaj -an- jak francuskie, nosowe), leżące nad tym samym ciekiem i potokiem poniżej, tworzącym rzekę Białą, na mapie Opolszczyzny z r. 1736 - Pransina; to można czytać jak Prądzina albo Prążyna, w gwarze mazurzącej - Prąz-ina! Lekcja pierwsza wywodzi słowo od prądu, prędkości. Druga - od słowa pręga, mogącego stanowić nazwę miejsca charakterystycznego jakąś pręgą lub nazwę od człowieka z pręgą - "blizną"; wyrazy hasłowe byłyby pochodnymi za pomocą przyrostka słowotwórczego -i na dla rodzaju żeńskiego (wody w I przypadku, człowieka lub smugi w II, jak np. głębina - od głębi, ... Muszyna od Muchy itp.).
Rudawa - dawna Długa Wieś Longa Villa, wyposażenie wójta d. Koziej Szyi, łańcuchówka nad Młynówką i starodawnym traktem, zastąpionym w XIX w. przez obecną szosę. O "rudzie" brak danych.
(Na) Stawiskach - część Głuchołaz, poniżej, tzn. na wschód od Kamiennego. Za jezuitów miały tu być stawy rybne, zasilane wodą ob. nieznacznego tu cieku, zaczynającego się w skarpie pod ul. Chopina (nr 1-5), a wpadającego do potoku Kletnicy przed mostkiem na niej, wiodącym z kolejowego mostu papierni na ul. Moniuszki, właściwie Stodolnej, gumiennej (por. stodoły!).
Szybowice - Scheibendorf, dawna łańcuchówka nad niegdyś obfitszą w wodę rzeczkę Prądną, zapisywaną jeszcze w XX w. m.in. kartograficznie jako Braunna, czyli Prandna, tj. "prędka", prędko wzbierająca, szybka, zaczynająca się na dziś polnych wzniesieniach z ostatniego dawnego biskupiego lasu na północ od dworca PKP w Świętowie Nowym, założonym podczas niemieckiej kolonizacji (nota bene, przy okazji - Świętów Polski powinien być "Starym". Tak samo Prądną zwała się pierwotnie dłuższa rzeczka, biorąca początek na wschód od wsi Konradów - Kletnik pod Głuchołazami oraz w lesie Osiek, niem. Haag, Hege, na północ od północnych zboczy Olszaka-Brzeźnika. Nazywano ją też wprost Prądnikiem - gwarowo Pronnikiem, a tylko tą drugą nazwą - od miejsca w okolicy Niemysłowic i lasu Żmijnik, gdzie obie rzeczki tworzą wspólnie rzekę, dziś Prądnik.
Wsi Szybowice - ob. nazwa jest albo adideacją do niem. nazwy mogącej stanowić zwykłe w czasach kolonizacji tłumaczenie z polskiego, z oparciem się o bliższe dla języka niemieckiego słówko "szybki", synonimiczne względem "prądny" - prędki. Ale jedynie dźwiękowo: gdyż Scheibe znaczy teraz skiba i tarcza, szyba ... Albo od średniowiecznego polskiego słowa "szypy", tj. łozina, wiklina dostarczająca trzonków do strzał pod groty. Treściowo i terenowo-historycznie mogłoby być Szybkowice względnie Szypowice. Znaczyłoby to ludzi mieszkających nad: 1) rzeczką Szybką (por. nazwy rzek i właśnie bliski tej wsi Prudnik - miasto, które założono na prawie zachodnio-europejskim i mimo oficjalnej nazwy Nowe Miasto - Neu Stadt, przyjęło nazwę rzeki, nad nią bowiem założone już o wiele dawniej słowiańsko-śląskie osiedle po lewej stronie tej rzeki - okolic dzisiejszej ul. Kolejowej, Konopnickiej i Filipa /Roboty/ zawsze się tak nazywało /porównaj m.in. mapę z 1736 r./), względnie 2) ludzi, dostarczających do strzał - szypów.
Ścinawa Mała i Nyska - miejscowości po przeciwległych stronach - pobrzeżach górnego biegu rzeki Ścinawy "Niemodlińskiej". Leżąc w zasięgu gwary mazurzącej językowo-fonetycznie formy te, tj. nazwy rzeki i miejscowości z pierwotnej Szcznawy poprzez gwarowe Scynawy doszły do obecnych, nie mających żadnych treściowych, znaczeniowych powiązań ze ścinaniem. Zaszła tu podobna pomyłka czy wykolejenie, jak w nazwie kłodzkiej Ścinawki ze Ściennawki, względnie (i raczej) - Ścienawy, od nazwy nadrzecznych gór, zwanych jeszcze dotąd u autochtonów - Ścianami - Stienami. Nazwy wody od jej smaku czy zapachu, również jak i od bystrości i wyglądu mętnego względnie jasnego dna, mają swe uzasadnienie. Stąd mamy toki wodne zwane Szczawami, nawet Srawami ... (Krościenko, Wieliczka itd.). Na mapie z 1736 "stoi" napis - Stzinawa, czytaj s-c-inawa, s-c-ynawa.
Trzeboszewice - mylone z (kłodzkimi) Trzebieszowicami są dowolną nazwą wsi Trzebosza, łańcuchówki, względnie bardzo wydłużonej owalnicy, pierwotnie zwanej zapewne Wszemiłowicami, czyli osadą ludzi Wszemiła (w słowniku G. Knie z 1845 r. zapis z XIV w. Svemiliviz).
Unikowice - wieś niedaleko od poprzedniej: dawne wyposażenie czy raczej założenie jej wiąże się z osobą drugiego, obok Wilama (Wilhelma), wójta (nowego) Paczkowa - Henryka, Hyńka. Wypadałoby przeto je nazywać od niego Heńkowicami (porównaj Wilamowice!).
Zlate Hory - to sczeszczenie pradawnych polsko-śląskich "gór", czyli kopalń złota (porównaj Tarnowskie Góry, tj. "kopalnie (srebra) pod pradawnymi śląsko-małopolskimi Tarnowicami). Tu nasuwa się uwaga, że słuszna była do lat 1952-1953 nazwa dla obecnie oficjalnych Gór Złotych (!), mianowicie - Złoty Jesionik .
Żmijnik - czyli Żmijowiec, tu tłumaczenie niem. Otterwald i Ottersee, a raczej powrót do pierwotnej miejscowej nazwy lasu i obok niego znajdującego się jeziorka na południe od Niemysłowic. Oczywiście są to nazwy samo jakby się określające, choć może tu stosowniejsza byłaby nazwa Wężnik, Wężowiec - jak pierwotnie w okolicach Radkowa i Ząbkowic Śląskich zwano Wążnymi dzis. oficjalnie Pośną (?!) i Budzówką (?!) (porównaj kartografia ?).
I ŚLĄSKIE SYMPOZJUM KRAJOZNAWCÓW - 1977
Zbygniew Martynowski
Lądek-Zdrój
Dwadzieścia kilka lat temu, po raz pierwszy wędrując po Opolszczyźnie, znanej mi - poloniście - sprzed wojny (prof. Nitsch) ogólnie, a szczegółowiej w 1945 r. (Olesch i Steuer), zaś po raz drugi opisując ją w obrębie przewodnika (Głuchołazy i okolice, wyd. SiT) doszedłem do niejakich spostrzeżeń. Świadom opracowań językowych dotyczących omawianego zagadnienia (St. Bąk, H. Borek, St. Rospond, ...), wyrobiłem sobie jednak swoisty pogląd w niejednym wypadku. Ponieważ i od strony krajoznawczej jest on naświetlony, dlatego chciałbym się z krajoznawczym społeczeństwem w tej dziedzinie podzielić. Stosunkowo nowa dyscyplina pomocniczych nauk historycznych - nazewnictwo (prof. B. Olszewicz, W. Taszycki, S. Rospond) i najnowsza - krajoznawstwo (dr J. Czerwiński ...) nie powinno chyba być obojętne nam - petetekowcom. Całości swej wypowiedzi nie dzielę na miejscowe nazewnictwo (Ortsnamen) i terenowe (Flurnamen), gdyż prawie regularnie miejscowe wynika z terenowego. Układam zatem nazwy alfabetycznie na ogół.
Biała (Głuchołaska i Prudnicka) - nazwa rzeki "Jasnej - przeźroczystej, pieniącej się biało", i mulistej, wezbranej o kolorze brudnobiaławym: górskiej i dolinowej. Prudnicka żłobi jary tocząc wody po lessopodobnej ziemi. Od nazw rzek poszły nazwy miejscowości nad nimi.
Biskupia Kopa - tak nazwana już może w połowie XIII wieku, tj. od lat 20-40., z uwagi na przebiegającą po jej szczycie granicę biskupstwa: morawskiego (Ołomuniec - Ołomąc) i wrocławskiego, śląskiego; w tych latach nastąpiło rozgraniczenie obu diecezji, które od tej góry biegło ku zachodowi wzdłuż działu wodnego w górskiej "przesiece" Jesienników.
Chocim (zapis niemiecki m.in. Kotzim) - były folwark, część PGR, nazwa od skrótu imienia osobowego (Chocisław, Chocimir, itp.), utworzonego za pomocą przyrostka imiesłowu teraźniejszego biernego, żywego dotąd np. w języku rosyjskim, -im; porównaj lubimyj, wadimyj ...) w znaczeniu dzierżawczym zaznaczonym zmiękczeniem -m, śladzie zanikłego zaimka wskazującego (w rosyjskim zakończenie -yj).
(Góra) Chrobrego - (część Głuchołaz), zwana w szczególności jej Przednią Kopą (Parkową), jest nazwą sztuczną i nie uzasadnioną żadnym względem (za czasów Chrobrego pospolita jak każda w jej usytuowaniu). Nazywano ją jeszcze w połowie XX wieku przez autochtonów po prostu Jezuickim Lasem (przez nich urządzonym i zagospodarowanym wraz z obu folwarkami - tzn. Leśnym (kol. dziś sanatorium MSW) i Jesionowym (ob. Podlesie). Spotykana również niemiecka nazwa Holzweg mogła oznaczać "Drewną" górę z racji brania z niej drewna na budowę lub np. dla kopalnictwa i przemysłu leśnego (potażnictwo, węglarstwo). Nie wykluczony tu też przypadek adideacji dźwiękowej ze słowiańskiej nazwy golec, holec względnie holice, golice (por. np. Hulinę i Holicę obok bezleśnej góry Polanicy na południo-zachód od Szczawnicy). Gołocenie z zadrzewienia wynikać mogło z obowiązkowego utrzymywania odkrytego pola widzenia dla straży legendarnego gródka na Górze Grodowej na dzis. papiernię głuchołaską.
Czyżowice - wieś na północ od Prudnika, do lat 50-60. - Cisłowice (w kartografii np. XVIII i XIX w. stale z l: Zečselwitz), patronimiczna nazwa wsi przynależnej do Cisły - niejako więc Cisławicy.
Gaj - Goj w kartografii powojennej i u autochtonów; nazwa lasu po prawej stronie potoku źródłowego Białej Prudnickiej. Pierwotnym swym znaczeniem zaznaczona, nie puszczańskiej, lecz kulturowo-pogańskiej funkcji fakt, tym łatwiej stwierdzalny, że lewobrzeżny las nosi nazwę Pakoszy (por. n.m. u nas, np. na dawnych Łużycach Wschodnich - Mała Paka na zachód od Bolesławca, a u Czechów pod Karkonoszami - Stara Paka). Pojęcie pogańskie bóstwa przeciwności tkwi dotąd np. w na "opak". Poza tym obie owe nazwy świadczyć mogą o głęboko wstecz sięgającym słowiańskim zaludnianiu okolic, od pobliskich wsi Prężyny i Prężynki aż poza Prudnik bezleśnej, lessopodobnej i urodzajnej ziemi. Autochtoni opolscy jeszcze w 1950. latach nazywali te okolice "Gola, Na Goli", a mieszkańców ich - Golonkami! Jest to echo pamięci o tym, że na południe od Opola żyło śląskie plemię Goleszyców (Por. H. Łownieński "Początek Polski", PAN, Warszawa 1967, tom III str.99, 100, 108).
Głuchołazy - nazwa z przezwiska, przyjętego oficjalnie z naśmiewiska z tego miasteczka ze strony mieszkańców czy gości miasta dziś zwanego Jesenické Lázné, gdy to w połowie ub. w. w Głuchołazach wszczęto naśladownictwo stosowania zabiegów kuracyjnych wg wskazówek słynnego Wincentego Prysznica (Priessnitz), pochodzącego z obecnego przedmieścia tego miasteczka, kiedyś wsi o nazwie terenowej Grabowa Góra (zapis m.in. Grawon- , Graffenberg ) lub Grabień. Dawna od 60. lat znana nazwa Koziej szyi zapisana została w 1222 r. jako Capricolium, co znaczy to samo. Wywodzi się zaś najprawdopodobniej od dawnego oznaczenia tymi słowy głębokiego, skalistego, krętego i długiego wądołu -wąwozu z przełomem rzecznym, gdzie odbywała się praca górników i płóczników złota. Mieszkali oni zapewne w starodawnej wiosce o zabudowie często stosowanej owalnicy, której forma w zasadzie dochowała się do dzisiaj, a wraz z formą również trwała do niedawna i starodawna nazwa. Już za czasów - gdy miastom urządzonym na tzw. niemieckim (tu flamandzkim) prawie samorządu, udzielono prawa używania pieczęci, nazwę pierwotnej wsi przejętą przez miasto usymbolizowano w kształcie czarnej koziej szyi. Zarówno legenda o rzekomym wybawieniu z oblężenia miasta przez Tatarów, Mongołów w 1241 r., jak i rzekomo prawidłowa lekcja średniowiecznego zapisu miasta "Segenhalze" jako Żegnalce, względnie Żegnalcy - pierwsza mówiła, że szewc miejski przebrany w skórę ostatniej w mieście żywicielki kozy skakał pomiędzy blankami murów miasta markując tym wobec oblegających możliwość przetrzymania zbyt dla Mongołów długiego oblężenia, a druga, że mieszkańcy jako ostatni u granic państwa byli żegnani przez sąsiadów - niemożliwe są do interpretacji nazwy, jej znaczenia historycznie i językoznawczo ("mury" w XIII w.?, "żegnać" w tymże czasie?!).
Jesionik Wielki - po czesku Hruby Jesenik, stanowiący Masyw Pradziada (1492 m n.p.m.), nazywany w kartografii niemieckiej Gesenke czyli Jeseniki, od którego poszła nazwa obecnych Jesenickich Łazien dla średniowiecznego Frywałdowa z Grabową Górą oraz oznaczenie odłączonego od Śląska w 1763 r. (pozostawionego b. Austrii) m.in. terenu północno-wschodniego zboczy tych gór i ich przedłużenia ku północy, obok tzw. od 1592 r. Gór Złotych - jako Jasenicko ma uzasadnienie historyczno-nazewnicze w przewadze jesionów wśród ich zadrzewienia. Podobno starożytne Asciburgion (niem. Eschengebirge) miało je właśnie tak oznaczać.
Kamienna Góra - z zalesionym kamienistym zboczem u północno-zachodniego krańca przełomu Białej Głuchołaskiej określa siebie swą nazwą terenową.
(Na) Kamiennem - część ob. Głuchołaz, gdzie po I i zwłaszcza po II wojnie światowej postawiono nowe osiedle (Tysiąclecia), też tak samo się określa pod względem rodzaju terenu.
Kaźniowa Góra - czyli Szybniczna, tj. Wisielcza nad zarzeczną częścią Głuchołaz (tzw. Zawodziem) jest nazwą kulturową, dawną.
Kolonia Jagiellońska - czyli Jagiellonka, to bezzasadnie przezwane osiedle z lat 20., zamiast n. Dębne czy Dębsko, po niemiecku Eichen-.
Moszczanka - niem. Brueckendorf, Langenbruecken, łac. Longae Pontes, powinna się nazywać Długomostami. Zakończenie -ka dla nazw miejscowości dużych i istniejących od średniowiecza nie było w polszczyźnie stosowane. W nazwach terenowych tak, np. dla rzek ...
Niemysłowice - wieś na północ od Prudnika, w kartografii niem. Buckelsdorf, jest nazwą dowolnie zastępującą dokumentalną nazwę terenową - zapewne Bukowiec (por. Dębowiec na południe od Prudnika).
Olszak - lesista i sucha góra na północ od Pokrzywnej, do lat 60. nazywana Brzeźną lub Brzeźnikiem (Birkenberg). Nazwa obecna, również jak powyższa, jest dowolną i terenowo nie odpowiednią, a w konsekwencji mylącą: olchy na górach suchych z braku jodu (amoniaku) rosnąć nie mogły.
Oleszynka - jak najwłaściwsza, przeciwnie do poprzedniej, nazwa dla dotychczas płynącej u bagnistego podnóża Parkowej Góry, rzeczki granicznej, zaczynającej się w pobliżu Zlatych Hor.
Prężyna i Prężynka - gwarowo dotąd Prążynka i Prążyna (uwaga: czytaj -an- jak francuskie, nosowe), leżące nad tym samym ciekiem i potokiem poniżej, tworzącym rzekę Białą, na mapie Opolszczyzny z r. 1736 - Pransina; to można czytać jak Prądzina albo Prążyna, w gwarze mazurzącej - Prąz-ina! Lekcja pierwsza wywodzi słowo od prądu, prędkości. Druga - od słowa pręga, mogącego stanowić nazwę miejsca charakterystycznego jakąś pręgą lub nazwę od człowieka z pręgą - "blizną"; wyrazy hasłowe byłyby pochodnymi za pomocą przyrostka słowotwórczego -i na dla rodzaju żeńskiego (wody w I przypadku, człowieka lub smugi w II, jak np. głębina - od głębi, ... Muszyna od Muchy itp.).
Rudawa - dawna Długa Wieś Longa Villa, wyposażenie wójta d. Koziej Szyi, łańcuchówka nad Młynówką i starodawnym traktem, zastąpionym w XIX w. przez obecną szosę. O "rudzie" brak danych.
(Na) Stawiskach - część Głuchołaz, poniżej, tzn. na wschód od Kamiennego. Za jezuitów miały tu być stawy rybne, zasilane wodą ob. nieznacznego tu cieku, zaczynającego się w skarpie pod ul. Chopina (nr 1-5), a wpadającego do potoku Kletnicy przed mostkiem na niej, wiodącym z kolejowego mostu papierni na ul. Moniuszki, właściwie Stodolnej, gumiennej (por. stodoły!).
Szybowice - Scheibendorf, dawna łańcuchówka nad niegdyś obfitszą w wodę rzeczkę Prądną, zapisywaną jeszcze w XX w. m.in. kartograficznie jako Braunna, czyli Prandna, tj. "prędka", prędko wzbierająca, szybka, zaczynająca się na dziś polnych wzniesieniach z ostatniego dawnego biskupiego lasu na północ od dworca PKP w Świętowie Nowym, założonym podczas niemieckiej kolonizacji (nota bene, przy okazji - Świętów Polski powinien być "Starym". Tak samo Prądną zwała się pierwotnie dłuższa rzeczka, biorąca początek na wschód od wsi Konradów - Kletnik pod Głuchołazami oraz w lesie Osiek, niem. Haag, Hege, na północ od północnych zboczy Olszaka-Brzeźnika. Nazywano ją też wprost Prądnikiem - gwarowo Pronnikiem, a tylko tą drugą nazwą - od miejsca w okolicy Niemysłowic i lasu Żmijnik, gdzie obie rzeczki tworzą wspólnie rzekę, dziś Prądnik.
Wsi Szybowice - ob. nazwa jest albo adideacją do niem. nazwy mogącej stanowić zwykłe w czasach kolonizacji tłumaczenie z polskiego, z oparciem się o bliższe dla języka niemieckiego słówko "szybki", synonimiczne względem "prądny" - prędki. Ale jedynie dźwiękowo: gdyż Scheibe znaczy teraz skiba i tarcza, szyba ... Albo od średniowiecznego polskiego słowa "szypy", tj. łozina, wiklina dostarczająca trzonków do strzał pod groty. Treściowo i terenowo-historycznie mogłoby być Szybkowice względnie Szypowice. Znaczyłoby to ludzi mieszkających nad: 1) rzeczką Szybką (por. nazwy rzek i właśnie bliski tej wsi Prudnik - miasto, które założono na prawie zachodnio-europejskim i mimo oficjalnej nazwy Nowe Miasto - Neu Stadt, przyjęło nazwę rzeki, nad nią bowiem założone już o wiele dawniej słowiańsko-śląskie osiedle po lewej stronie tej rzeki - okolic dzisiejszej ul. Kolejowej, Konopnickiej i Filipa /Roboty/ zawsze się tak nazywało /porównaj m.in. mapę z 1736 r./), względnie 2) ludzi, dostarczających do strzał - szypów.
Ścinawa Mała i Nyska - miejscowości po przeciwległych stronach - pobrzeżach górnego biegu rzeki Ścinawy "Niemodlińskiej". Leżąc w zasięgu gwary mazurzącej językowo-fonetycznie formy te, tj. nazwy rzeki i miejscowości z pierwotnej Szcznawy poprzez gwarowe Scynawy doszły do obecnych, nie mających żadnych treściowych, znaczeniowych powiązań ze ścinaniem. Zaszła tu podobna pomyłka czy wykolejenie, jak w nazwie kłodzkiej Ścinawki ze Ściennawki, względnie (i raczej) - Ścienawy, od nazwy nadrzecznych gór, zwanych jeszcze dotąd u autochtonów - Ścianami - Stienami. Nazwy wody od jej smaku czy zapachu, również jak i od bystrości i wyglądu mętnego względnie jasnego dna, mają swe uzasadnienie. Stąd mamy toki wodne zwane Szczawami, nawet Srawami ... (Krościenko, Wieliczka itd.). Na mapie z 1736 "stoi" napis - Stzinawa, czytaj s-c-inawa, s-c-ynawa.
Trzeboszewice - mylone z (kłodzkimi) Trzebieszowicami są dowolną nazwą wsi Trzebosza, łańcuchówki, względnie bardzo wydłużonej owalnicy, pierwotnie zwanej zapewne Wszemiłowicami, czyli osadą ludzi Wszemiła (w słowniku G. Knie z 1845 r. zapis z XIV w. Svemiliviz).
Unikowice - wieś niedaleko od poprzedniej: dawne wyposażenie czy raczej założenie jej wiąże się z osobą drugiego, obok Wilama (Wilhelma), wójta (nowego) Paczkowa - Henryka, Hyńka. Wypadałoby przeto je nazywać od niego Heńkowicami (porównaj Wilamowice!).
Zlate Hory - to sczeszczenie pradawnych polsko-śląskich "gór", czyli kopalń złota (porównaj Tarnowskie Góry, tj. "kopalnie (srebra) pod pradawnymi śląsko-małopolskimi Tarnowicami). Tu nasuwa się uwaga, że słuszna była do lat 1952-1953 nazwa dla obecnie oficjalnych Gór Złotych (!), mianowicie - Złoty Jesionik .
Żmijnik - czyli Żmijowiec, tu tłumaczenie niem. Otterwald i Ottersee, a raczej powrót do pierwotnej miejscowej nazwy lasu i obok niego znajdującego się jeziorka na południe od Niemysłowic. Oczywiście są to nazwy samo jakby się określające, choć może tu stosowniejsza byłaby nazwa Wężnik, Wężowiec - jak pierwotnie w okolicach Radkowa i Ząbkowic Śląskich zwano Wążnymi dzis. oficjalnie Pośną (?!) i Budzówką (?!) (porównaj kartografia ?).
I ŚLĄSKIE SYMPOZJUM KRAJOZNAWCÓW - 1977
Zbygniew Martynowski
Lądek-Zdrój
2004-03-24
