Osadnictwo na Ziemi Nyskiej
Walka Henryka Brodatego z biskupami przeszkadzała mu w realizacji podstawowych zadań gospodarczych i politycznych. Dokonywał więc w pewnych okresach ustępstw na rzecz biskupa, które pozwalały mu na zajęcie się ważnymi sprawami państwowymi. Tak było w latach 1218-1223 w okresie wypraw na Prusy, kiedy to książę udzielił biskupowi Wawrzyńcowi pewnych przywilejów. Wykorzystując je biskup Wawrzyniec zaczął za przykładem księcia, a może za jego radą, kolonizować na wielką skalę tereny kasztelanii otmuchowskiej i Ziemi Nyskiej. Zaczęły napływać liczne rzesze Walonów i Niemców. Ziemia Nyska nie był bezludną. Od VII wieku tereny Śląska zamieszkiwały plemiona słowiańskie: Ślężanie, Opolanie, Gołęszyce, Dziadoszanie i Bobrzanie. Obowiązywało tu prawo polskie nakładające na ludność niemałe obowiązki, jak: daniny w naturze, placowe od zabudowań, targowe, podwody, ścinka drzew w lasach, obsługa myśliwych i psów w czasie polowań, nocne stróżowanie i inne. Natomiast przybyłych z Niemiec osadników lokowano na prawie niemieckim, znacznie łagodniejszym, dającym szereg przywilejów umożliwiających systematyczny i racjonalny rozwój gospodarstwa. I tak powstały dwie społeczności: polska i niemiecka, pierwsza obciążona znacznymi obowiązkami, druga uprzywilejowana. Dopiero w roku 1228 ludność polska mogła osiedlać się na Śląsku na prawie niemieckim.
Skąd przybyli osadnicy do Głuchołaz? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy jedynie w publikacjach niemieckich. Historycy niemieccy twierdzą, że pierwsi osadnicy przybyli do Głuchołaz z Frankonii oraz z Turyngii Dowodem tego mają być nazwiska frankońskie : Franke, Schwabe, Baier, Meissner lub spotykane w Turyngii nazwiska pochodzące od zdrobnienia imion, jak Jockel od Jakuba, Dittel od Dietricha, Broesel od Ambrożego. Były również nazwiska słowiańskie; Piechacz, Jikesz, Jaracz, a młynarz głuchołaski w roku 1327 nazywał się Peczko. Ponadto za frankońskim pochodzeniem ludności przemawia również styl domów i parków dworskich. Charakterystyczną cechą gospodarstw we wsiach otaczających Głuchołazy było łączenie stajni z częścią mieszkalną domu a oddzielenie stodoły. Wejście do budynku mieszkalnego umieszczone było nie w czołowej a bocznej podłużnej ścianie. Wejście na podwórze zaś prowadziło przez furtkę umieszczoną w bramie. Również stosowane miary gruntu pochodzą z Frankonii : była nią w Głuchołazach, Bodzanowie i Konradowie włóka frankońska (ok. 50 ha).
Głównym zajęciem ludności Głuchołaz było rolnictwo. Do miasta należały grunty o powierzchni 30 wielkich włók frankońskich. Nie było to dużo zważywszy, ze sąsiedni Bodzanów posiadał 66 włók gruntu. Hodowano również bydło, zajmowano się rybołówstwem i łowiectwem. Fakt, że udział mieszkańców miasta w rolnictwie był tak skromny nasuwa przypuszczenie, ze nie było ono jedynym ich zajęciem. Istotnie, znaczne dochody osiągali głuchołazianie z wydobywania złota. Z dokumentu z 1263 roku wynika, ze wzorem pobliskiego Cukmantla, budowano w dolinie Białej płóczki do czyszczenia złota. Nie ulega również wątpliwości, że złoto wydobywano, skoro czynsz od gruntu wynosił 2 złote denary, a od zabudowań 1 złoty denar.
Autor: Stefan Morajko
o autorze
Skąd przybyli osadnicy do Głuchołaz? Odpowiedź na to pytanie znajdziemy jedynie w publikacjach niemieckich. Historycy niemieccy twierdzą, że pierwsi osadnicy przybyli do Głuchołaz z Frankonii oraz z Turyngii Dowodem tego mają być nazwiska frankońskie : Franke, Schwabe, Baier, Meissner lub spotykane w Turyngii nazwiska pochodzące od zdrobnienia imion, jak Jockel od Jakuba, Dittel od Dietricha, Broesel od Ambrożego. Były również nazwiska słowiańskie; Piechacz, Jikesz, Jaracz, a młynarz głuchołaski w roku 1327 nazywał się Peczko. Ponadto za frankońskim pochodzeniem ludności przemawia również styl domów i parków dworskich. Charakterystyczną cechą gospodarstw we wsiach otaczających Głuchołazy było łączenie stajni z częścią mieszkalną domu a oddzielenie stodoły. Wejście do budynku mieszkalnego umieszczone było nie w czołowej a bocznej podłużnej ścianie. Wejście na podwórze zaś prowadziło przez furtkę umieszczoną w bramie. Również stosowane miary gruntu pochodzą z Frankonii : była nią w Głuchołazach, Bodzanowie i Konradowie włóka frankońska (ok. 50 ha).
Głównym zajęciem ludności Głuchołaz było rolnictwo. Do miasta należały grunty o powierzchni 30 wielkich włók frankońskich. Nie było to dużo zważywszy, ze sąsiedni Bodzanów posiadał 66 włók gruntu. Hodowano również bydło, zajmowano się rybołówstwem i łowiectwem. Fakt, że udział mieszkańców miasta w rolnictwie był tak skromny nasuwa przypuszczenie, ze nie było ono jedynym ich zajęciem. Istotnie, znaczne dochody osiągali głuchołazianie z wydobywania złota. Z dokumentu z 1263 roku wynika, ze wzorem pobliskiego Cukmantla, budowano w dolinie Białej płóczki do czyszczenia złota. Nie ulega również wątpliwości, że złoto wydobywano, skoro czynsz od gruntu wynosił 2 złote denary, a od zabudowań 1 złoty denar.
Autor: Stefan Morajko
o autorze
2004-06-30
