Hornoslezský komitét 1946-1947 - kierunki działania
Początki polskiej administracji w raciborskiem i głubczyckiem, to okres ucieczek do Czechosłowacji kilku, jeśli nie kilkunastu tysięcy ludności pochodzenia czeskiego. Zabiegi o instytucjonalne objęcie opieką uciekinierów przyniosły rezultat 1 lutego 1946 r. Z inicjatywy Slezské národni rady (SNR), przy poparciu Ministerstwa Informacji, utworzony został Hornoslezský komitét. Jego przewodniczącym został mieszkający w tym czasie w Kobeřicich, były burmistrz Raciborza Adolf Kašny. Jego wybór nie był do końca przesądzony, gdyż czeski patriotyzm, którym się afiszował, był raczej nowej daty. O wyborze zadecydowało jednak szerokie poparcie, jakim się cieszył wśród uchodźców. W zarządzie Hornoslezskeho komitétu znaleźli się również: były wójt w Dzierżkowicach Jan Fruncek - jako pierwszy zastępca, Dr Josef Palyza z Opavy - drugi zastępca, Franciszek Juchelka z Hlučina -pierwszy sekretarz, Josef Valla z Opavy - drugi sekretarz i Vladimir Novák z Opavy - członek zarządu.
Jeszcze 13 lutego wybrano przewodniczących piętnastu komisji wspomnianego Komitetu: administracyjnej (dr Šperlink), przemysłu i wyżywienia (dr Konárek),zaopatrzenia (Freiher), transportu ( A. Lamla), zabezpieczeń (kpt.Večerek), bezpieczeństwa (dr Bahenský), budownictwa (inż. V. Klimek), spraw pocztowych (A. Zarský) zdrowia i opieki socjalnej (dr J. Sanetřik), finansowej (S. Šulik), rolnictwa i osadnictwa (A. Kaciř), repatriacyjnej ( J. Stoklasa), oświaty ( dr L. Peřich) oraz szkolnictwa (V. Nařadek). Ciekawostką jest fakt, że do Komitetu wszedł również - z funkcją szefa komisji do spraw kościelnych - były sekretarz biskupa Nathana w Branicach, ks. Rudolf Gajdečka.
Hornoslezsky komitét nie był jedyną tego typu organizacją działającą w Czechosłowacji. Oprócz niego, ważniejszymi organizacjami działającymi wśród uciekinierów ze Śląska Opolskiego były: Společnost přátel Horniho Slezska czy Slezská národni rada. Jednak to właśnie Komitet stał się najbardziej znaczącą organizacją, chociaż nie posiadał prawnych podstaw do swego funkcjonowania i nawet nie zastanawiano się, na jakiej prawnej podstawie powinien on działać. Uprawomocnienie Komitétu stało się poważnym problemem podczas polsko - czechosłowackich rozmów w Pradze. Wyszła wówczas również sprawa prezesowania w nim dr Kašnego, do którego nie miano większego zaufania. Było to powodem kilku spotkań ministerialnych. Komitet funkcjonował równo rok, od kwietnia 1946 r. do kwietnia 1947r. Wówczas to odgórnie nakazano jego likwidację, która zakończyła się ostatecznie 10 listopada 1947 roku. Dr. Kašny, który tak bardzo podkreślał po ucieczce z Raciborza swoją czeską narodowość, wyemigrował dobrowolnie do Niemiec.
Pierwsze dni działalności były dla Komitétu bardzo bogate w specjalne oświadczenia i memoranda. 15 lutego 1946 r. Komitét pro Horní Slezsko, skierował list do wszystkich ministerstw w sprawie przyłączenia części Górnego Śląska do Czechosłowacji. Żądano tam "położenia końca nieporządkowi i bezprawiu pod jakim żyją podczas polskiej okupacji". Podkreślano, że czeska ludność na Górnym Śląsku nie posiada własnych szkół, nie może uczestniczyć w nabożeństwach odprawianych w języku czeskim, swego ojczystego języka nie może także używać w urzędach. Tamtejsi czescy Górnoślązacy nie mogą się doczekać czasu, kiedy w plebiscycie będą mogli opowiedzieć się za Czechosłowacją przeciwko Polsce i że z niecierpliwością oczekują przybycia armii czechosłowackiej.
Granicę roszczeń terytorialnych dla Hornoslezskeho komitétu miała w myśl tego memorandum stanowić na północy magistrala kolejowa Koźle - Prudnik - Nysa - Kamieniec Ząbkowicki - Wałbrzych - Jelenia Góra i dalej do Nysy Łużyckiej. Na wschodzie natomiast granicę wytyczała także linia kolejowa Koźle - Nędza - Niedobczyce - Wodzisław - Bohumin. Dodawano do tego jeszcze 20 - kilometrowy pas przedpola przy obu magistralach oraz niezmienność granicy na Śląsku Cieszyńskim.
PAWEŁ SZYMKOWICZ
PAWEŁ SZYMKOWICZ
2004-04-02
