Głuchołazy
Kalendarz imprez
Mapa serwisu
Urzędy
Banki
Służba zdrowia
Szkolnictwo
Miejscowości
Kronika filmowa
Repertuar kina
Apteki
>>więcej

Kopa Biskupia
Narty
Trasy rowerowe
Szlaki turystyczne
Jaskinie w Górach Opawskich
Miejsca warte odwiedzenia
Złoto Głuchołaz i okolic
Łowiectwo
Wędkarstwo
Biuro podróży Opawy
Rozkład jazdy PKS i PKP
>>więcej

Szkoła Muzyczna im. Jerzego Hellera
Koncerty
Konkursy
>>więcej

Park Krajobrazowy Góry Opawskie
Rezerwaty - Góry Opawskie
Ścieżki przyrodniczo-dydaktyczne
>>więcej

Polskie miasta
iNEWS
eGospodarka.pl
>>więcej

noclegi zakwaterowanie
Odszedł Josepf Krautwald
13 stycznia 2003r. w Rheine, w północno-zachodnich Niemczech, zmarł światowej sławy rzeźbiarz Joseph Krautwald. Był twórcą min. nagrobnego pomnika Konrada Methnera, który znajduje się na głuchołaskim cmentarzu. Inne jego dzieła można dzisiaj oglądać niemal na całym świecie – od Japonii i Kambodży po Meksyk. Joseph Krautwald urodził się 7 marca 1914 r. w Burgrabicach, jako najstarszy syn miejscowego kowala. Miał pięcioro rodzeństwa. Od dzieciństwa przejawiał zainteresowania rzeźbiarskie, dlatego po ukończeniu szkoły podstawowej, przez trzy lata pobierał nauki w pobliskich kamieniołomach w Sławniowicach, wchodzących w skład zakładów Thusta. Ta istniejąca od1819 r. rodzinna firma kamieniarska, jeszcze nie raz pojawi się w życiu Krautwalda. Tam też istniała renomowana szkoła kamieniarska. Po ukończeniu praktyki czeladniczej w Sławniowicach, dalsze nauki pobierał w szkole drzeworytniczej w Cieplicach. Jego nauczycielem był prof. del Antonio. Być może właśnie wówczas urzeczony został pięknem Śnieżki i całych Karkonoszy, co w przyszłości miało zaowocować wspaniałą rzeźbą ducha tych gór - Rübezahla (polskiego Rzepióra). W 1937 r. rozpoczął studia w klasie rzeźbiarstwa Akademii Sztuki w Monachium. Od 1939 r. kontynuował studia rzeźbiarskie w Dreźnie. Tam jego umiejętności projektowania i modelowania kształcił prof. Albiker, który był uczniem słynnego Rodina. Niestety już rok później Joseph Krautwald trafił do wojska, w którym służył do końca wojny. Walczył min. na froncie wschodnim, w tym pod Stalingradem, gdzie ocalał jako jedyny ze swego plutonu. Po zakończeniu wojny, na terytorium Czechosłowacji, dostał się do niewoli radzieckiej, skąd na szczęście po tygodniu udało mu się uciec i przedostać do okupowanej przez Amerykanów Bawarii. W latach 1945 – 1948, pracował w zakładach kamieniarskich w Uelzen, które podobnie jak niemal rodzinne Sławniowice, były filią zakładów Thusta. W 1949 r., w wieku 35 lat, Krautwald osiedlił się w pobliżu holenderskiej granicy, w miejscowości Rheine, z którą został związany już do końca życia. Tam rozpoczął swą samodzielną działalność rzeźbiarską, co wiązało się z otwarciem własnego atelier, zbiegiem czasu jego willa i ogród stały się jedną wielką galerią. Bardzo pomógł mu w tym ks. dr Heinrich Lampe, proboszcz tamtejszej parafii Serca Jezusowego. Ks. Lampe był prawdziwym mecenasem sztuki Krautwalda, wspierając go głównie w jego pierwszych samodzielnych pracach rzeźbiarskich. Wyniesiona z rodzinnego domu głęboka wiara katolicka i wpływ ks. Lampe sprawiły, że blisko 80 % dzieł tego artysty ma charakter religijny. Duży wpływ na jego twórczość miała sztuka sakralna starożytności, głównie starożytnego Egiptu, z jego monumentalnymi budowlami, złotymi ozdobami i kamiennymi rzeźbami. Silną inspiracją była także sztuka Dalekiego Wschodu, świątyń z Birmy, Nepalu czy Indii oraz hinduskie i buddyjskie posągi. Artysta bez reszty poświęcał się swej twórczości. Jak wspomina znawca jego dzieł dr Winfrid Ashoff, zdarzało się że Krautwald pracował przez całe noce. Nic w tym dziwnego, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mottem artystycznym były dla niego słowa Marca Chagalla „Moja pracownia jest izbą tortur!”. Jak już było wspomniane, w twórczości Krautwalda dominowały dzieła sakralne, spośród których należałoby wymienić: portale, ambony, chrzcielnice i, przede wszystkim, wspaniałe Drogi Krzyżowe, których stworzył blisko osiemdziesiąt, a trzeba pamiętać, że wykonanie tylko jednej stacji zajmowało ponad tydzień. Swymi dziełami ozdobił min. kościoły w: Mönschengladbach, Salzgitter (rzeźba św. Maksymiliana Kolbe), Hanowerze, Norymberdze, Sarbrücken, Aachen i Hildescheim (kamienne figury 14 świętych). Do jego klasycznych dzieł o tematyce sakralnej należy zaliczyć także czterometrowy relief przedstawiający św. Franciszka w gimnazjum w Lingen i relief zatytułowany „Ostatnia droga” z kaplicy cmentarnej w Löningen. Sztandarowym jednak dziełem Krautwalda wydaje się być sześciometrowa stella z motywem śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, znajdująca się na cmentarzu w Steinfurt – Borghost. Joseph Krautwald tylko raz odwiedził swe rodzinne strony. Doszło do tego blisko 50 lat po opuszczeniu Heimatu. W 1989 r. do kamieniołomów w Sławniowicach wybierał się współpracujący z nimi Wolfgang Thust, przedstawiciel kolejnego pokolenia rodziny, która do 1945 r. posiadała tamtejsze zakłady. Obaj panowie dobrze się znali, i gdy Krautwald dowiedział się o celu podróży Thusta, postanowił zabrać się razem z nim. W Sławniowicach mieli spotkanie z ówczesnym dyrektorem technicznym p. Piotrem Kiełbem, który z kolei skontaktował rzeźbiarza ze świetnie znającą język niemiecki, swą mamą panią Anielą Kiełb. Stała się ona tłumaczką Krautwalda. Wszyscy pojechali do jego rodzinnej wsi – Burgrabic. W tamtejszym kościele znajdują się jego autorstwa chrzcielnica i misa na wodę święconą. Odnalezienie rodzinnego domu było dość trudne, gdyż z rzeczy mających go wyróżniać, artysta zapamiętał jedynie mostek przez potok, a takich mostków przecież we wsi nie brakuje. Na szczęście poszukiwania zakończyły się sukcesem. Odżyły wspomnienia z dzieciństwa, drzewa z przydomowego sadu przypomniały o „najsłodszych na świecie jabłkach”. Jakby tego było mało, na strychu znaleziono dwie prace młodego Krautwalda, przedstawiające kota i alfabet. Serdeczność jaką miał w sobie Joseph Krautwald sprawiła, że między nim a państwem Kiełbami zrodziła się przyjaźń, jakiej czasami trudno znaleźć pośród najstarszych znajomych. Okazją do jej ugruntowania był fakt zaproszenia państwa Kiełbów właśnie do Rheine, przez ich dotychczasowych sąsiadów, z czasów gdy mieszkali jeszcze w Nysie. Krautwald oczywiście nie miał innego wyjścia jak tylko pokazać swe dzieła gościom z Polski. Jak wspomina pani Aniela - ich ilość, wielkość, a przede wszystkim kunszt wykonania, robiły niezapomniane wrażenie. Przy każdej wizycie w Rheine, a było ich koło dziesięciu, poznawali nowe dzieła: kaplicę szpitalną, rzeźby kościelne czy też świeckie stojące na terenie miasta. Państwo Kiełbowie byli jednymi z pierwszych, których powiadomiono o śmierci artysty. Przy okazji wizyty rzeźbiarza w 1989 r. doszło jeszcze do jednego ważnego wydarzenia. Na głuchołaskim cmentarzu odszukał swą dyplomową pracę, którą był grobowiec zmarłego w 1938 r. Konrada Methnera. Krautwald do wykonania tego dzieła został osobiście wybrany przez właściciela sławniowickich kamieniołomów Thusta, spośród trzydziestu kandydatów. Jak wspomina pani Aniela: dzień był zimny i szary. Z trudem odnaleźliśmy grób. Krautwald stał przy płycie, gładził dłonią doskonale zachowane marmurowe postacie i miał łzy w oczach. Jest to z pewnością najciekawsza rzeźba nagrobna głuchołaskiej nekropolii. Jest doceniana również gdzie indziej. W 1998 r., w periodyku przewodników sudeckich we Wrocławiu, została nazwana najciekawszą rzeźbą cmentarzy sudeckich. Zasadnicza część grobowca to prostokątna płyta sławniowickiego marmuru o rozmiarach 180x233x20 cm. Znajduje się na niej scena przedstawiająca grupę ludzi niosących zmarłego Chrystusa. Pierwsza z postaci, to młody mężczyzna bez brody, najpewniej jest nim św. Jan Ewangelista. Kolejne trzy kobiece postacie to najprawdopodobniej trzy Marie: Maryja matka Jezusa, Maria żona Kleofasa i Maria Magdalena. Zamykającą grupę, brodatą postacią powinien być Józef z Arymatei. Ciało brodatego Chrystusa, naznaczone ranami na stopach i boku (dłonie są niewidoczne), spoczywa na płótnie, podtrzymywane przez oby mężczyzn i jest nienaturalnie sztywne. Druga i trzecia kobieta trzymają dłonie Jezusa. Wszystkie postacie z wyrazem bólu na twarzach są podobnie ubrane i bose, wszystkie też mają ok. 160 cm wysokości. Postacie św. Jana, drugiej Marii, Józefa z Arymatei i Chrystusa są niemal pełnoplastyczne, pozostałe to płaskorzeźby. Po bokach głównej płyty znajdują się dwie mniejsze. Obie przeznaczone były na napisy nagrobne, z tym że wykorzystana została tylko prawa tablica. Podane są tam: nazwisko oraz daty urodzin i śmierci Konrada Methnera (4.1.1860 i 19.5.1938). Brak napisu na tablicy lewej może świadczyć o tym, że w tym samym grobie miała być pochowana również żona Methnera – Gertruda. Wiosną 2001 r., staraniem Towarzystwa Przyjaciół Głuchołaz, pomnik został odrestaurowany i zakonserwowany. Kim był człowiek, dla którego Krautwald wykonał ten nagrobek ? Konrad Methner to współzałożyciel głuchołaskiej papierni. Brał czynny udział w życiu publicznym Głuchołaz. Przez trzydzieści lat był radnym i członkiem zarządu miejskiego. W radzie pracował w komisjach: przemysłu, lasów, skarbowej oraz uzdrowiskowej. Był miłośnikiem gór, przewodniczył głuchołaskiej sekcji Morawsko-Śląskiego Sudeckiego Towarzystwa Górskiego, dlatego też właśnie on reprezentował Głuchołazy przy otwarciu schroniska Rudolfsheim na Kopie Biskupiej. Za zasługi, w dniu swych 70-tych urodzin, otrzymał tytuł honorowego obywatela Głuchołaz. Udzielał się także na terenie parafii ewangelickiej, w której od 1907 r. nieprzerwanie był członkiem rady kościelnej. Konrad Methner mieszkał w Głuchołazach przy Waldhofstrasse 54 (obecnie ul. Andersa). Joseph Krautwald pochowany został w sobotę, 18 stycznia, na cmentarzu katolickim w Rheine.
autor: Paweł Szymkowicz, Piotr Chrobak
Literatura:
1. Ashoff W. Der Bildhauer Joseph Krautwald, w: „Rheine – Gestern Heute Morgen”, Heft 1/82 – 8.Ausgabe. 2. Born. E. Die 14 Steinfiguren des Bildhauers Joseph Krautwald in St. Johannes, Hildesheim 1982. 3. Achterfeld J. Bilder sprechen, wydawnictwo okolicznościowe w 80-rocznicę urodzin J. Krautwalda, Rheine 1994. 4. Dziedzic M. Nagrobek Fabrykanta w Głuchołazach, w: „Pielgrzymy’98. Informator Krajoznawczy”, Wrocław 1998. 5. Kiełb. M. Czego wszyscy szukają, w: „Życie Głuchołaz”, marzec 1995. 6. Wellerdiek G. Künstler voller Humor und Lebensfreude. Der Bildhauer Joseph Krautwald steht auch mit 84 Jehren täglich fast zehn stunden im Atelier, w: „Westfal.- Nachrichten“, 31 Dezember 1998.
2004-03-31

 

 

 

 

W 1874 roku wybudowano w mieście kolej, która połączyła Głuchołazy z Nysą i Ziemią Opawską (Gräfenberg - obecnie Lásně Jesenik)

 

 

praca w Szwecji...
Imprezy...
Nice site!...
szukam kawalerki do wynajecia ...
monety 2zł. GN...
Wojewódzki protest przeciwko w...
Galeria foto-glucholazy.pl...
Usługi pocztowo-kurierskie 791...
kupie mieszkanie w glucholazac...

 

 

Wpisz Twój e-mail:


Wpisz e-mail znajomego:



 

 

Thailand Travel Tours
Thailand Pictures
Thailand Hotels

 

 


Zamki i Pałace Euroregionu Pradziad

 

 

Liczba odwiedzin:
81429
Dzisiaj:
18
Gości on-line:
1
Na chacie:

 

 


Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach wpisz swój adres email





(c) 2004 glucholazy.info | www.seoteka.pl | Nieruchomości | bilety lotnicze | www.aleja.nieruchomosci.pl | www.firma.nieruchomosci.pl | mapa serwisu Historia Zabytki Artykuły Galeria Katalog www e-kartki CHAT Forum Księga Gości kamera Plan miasta dmoz linki a1 a2 a3 a4 a5 a6 a7 a8 a9 a10

Warning: Unknown: Your script possibly relies on a session side-effect which existed until PHP 4.2.3. Please be advised that the session extension does not consider global variables as a source of data, unless register_globals is enabled. You can disable this functionality and this warning by setting session.bug_compat_42 or session.bug_compat_warn to off, respectively. in Unknown on line 0