Historia regionu Osobłogi
Otwarcie nowego przejścia granicznego Trzebina – Bartultovice, jest okazją do poznania, leżącej po drugiej stronie granicy, bardzo ciekawej krainy. Czesi nazywają ją potocznie „osoblahsky výběžek”, czyli „cypel osobłodzki”. Ta morawska enklawa na Śląsku ma bardzo bogatą historię. Niestety jest przez nas bardzo słabo poznana, zapewne ze względu na bliżej położone atrakcje krajoznawcze okolic Jesenika, nie mniej na pewno warta jest zainteresowania. Szczególnie warte zobaczenia są tamtejsze zamki, ale im należy poświęcić osobny odcinek naszego cyklu.
Rejon Osobłogi (Osoblahy) był najbardziej rozległą enklawą morawską na terytorium dawnego księstwa opawskiego, zostając przy Morawach, jako majątek biskupów ołomunieckich, także po odpadnięciu opawskiego od Moraw. Najstarszym dokumentem dotyczącym tych terenów jest testament biskupa ołomunieckiego Brunona z 1267 r. Wspomina się w nim, że margrabia morawski Przemysł, jeszcze przed rządami Brunona oddał swemu urzędnikowi Andrzejowi (Ondřej), las i kilka wsi położonych w okolicy „Hozenpla” (czyli dzisiejszej Osobłogi). Tereny te zatem, już wcześniej należały do biskupa Roberta (1202-1240). W czasie wojen toczonych przez króla Wacława I, biskup co prawda je odzyskał, jednak po jego śmierci wspomniany Andrzej upomniał się o nie. Sprawę załatwiło swego rodzaju odszkodowanie w wysokości 120 grzywien, jakie mu wypłacono z biskupiej kasy.
Najważniejsze jest jednak wymienienie w testamencie istniejących już wówczas miejscowości. Dzięki temu wiemy, że przed kolonizacją niemiecką, na południe od założonego później Prudnika istniały między innymi.: Vysoká, Pavlovičky, Sádek, Děvice (obecnie Dívčí Hrad) oraz oczywiście Osoblaha. Spośród miejscowości powstałych później, tuż przy obecnej granicy prudnickiego, należy wymienić min.: Jindřichov (niem. Hennersdorf), Arnultovice (Arnsdorf), Petrovice (Petersdorf), Janov (Johannesthal wcześniej Johannesdorf) i Bartultovice (Bertoldestorph, później nazwa ta zmieniła się na Bartelsdorf). Rzeczą charakterystyczną dla wszystkich wsi zakładanych w tym czasie jest końcówka nazwy –dorf, czyli wieś, oraz użycie w nazwie imienia jej zasadźcy. Tutaj jednak należy pamiętać, że Jindřichov, Arnultovice, pobliskie Matějovice i Bertultovice, mają swe odpowiedniki miejscowe na Śląsku, Třemešná w Turyngii a Fulštejn w Westfalii. Stamtąd pochodzili tutejsi koloniści. Mylący może być tutaj Śląsk, ale po jego kolonizacji, a połowa XIII wieku to właśnie czas kiedy akcja kolonizacyjna na Śląsku już miała już swój najlepszy okres za sobą, to właśnie stąd wychodziła kolonizacja dalej na wschód.
Sama Osobłoga wymieniana jest również we wcześniejszych dokumentach, jeszcze przed rządami biskupa Brunona, jednak nie dotyczyło to nigdy miasta lecz rzeki o tej samej nazwie. Osobłoga, jako miasto po raz pierwszy pojawiła się w dokumentach w roku 1233, jednak prawa miejskie otrzymała dopiero w roku 1267. Dzisiaj liczy niewiele ponad tysiąc mieszkańców. Wiele lat po wojnie szczyciła się mianem pierwszego miasta zajętego przez Armię Czerwoną na terytorium byłej Czechosłowacji. Stało się to 22 marca 1945 r. Bardzo interesująca jest historia tamtejszej gminy żydowskiej, którą upamiętnia istniejący do dzisiaj kirkut, znajdujący się przy pozostałościach murów miejskich. Pierwsi Żydzi pojawili się w Osobłodze w 1334 r., była to spora grupa uciekinierów z pobliskich Głubczyc, gdzie w tym czasie miało dojść do pogromu. Po nich przybywały dalsze rodziny, aż w roku 1570 r. biskup ołomuniecki oficjalnie zezwolił na osiedlenie się tam 12 rodzin żydowskich z Prudnika. Żydzi, chociaż pozbawieni większości praw przysługujących reszcie mieszkańców regionu, czuli się tam na tyle bezpieczni, że po podziale Śląska między Prusy i Austrię, mieszkało ich tam na więcej niż w reszcie austriackiej części Śląska. Dopiero po roku 1848, kiedy Żydzi zostali zrównani w prawach obywatelskich z resztą mieszkańców cesarstwa, liczba rodzin żydowskich w Osobłodze zaczęła topnieć, gdyż większość przenosiła się do rozwijających się właśnie dynamicznie miast: Krnova. Opawy czy Ostrawy. Pozostali natomiast co raz częściej zaczęli się deklarować jako Niemcy, tak że w 1920 r. mieszkało tam zaledwie 12 Żydów, a czternaście lat później tylko jeden.
Dla ziemi osobłodzkiej szczególnie bogate w wydarzenia było XV stulecie. Najczęściej niestety tragiczne, głównie wojny. Jeszcze pod sam koniec XIV wieku, rejon ten znalazł się na krótko, jako zastaw, w rękach króla Zygmunta, który w roku 1400 odstąpił go z kolei, również pod zastaw kasztelanowi orawskiemu Jerzemu Mesnpekovi. Jak zapewne wszyscy pamiętają z lekcji historii, w czasie wielkiej wojny z zakonem krzyżackim (1410-1411), po obu stronach walczyli rycerze zaciężni z całej Europy. Czechów i Morawian możemy znaleźć zarówno po polskiej jak i krzyżackiej stronie. Jednak ci z okolic Osobłogi, walczyli głównie pod rozkazami Jagiełły. W liście do zakonu, napisanym 4 lipca 1410 r. czyli niecałe dwa tygodnie przed bitwą grunwaldzką, wymienieni są wśród 32 rycerzy morawskich także: Henryk i Otik z Fulštejnu, Mikołaj i Andrzej ze Slezskych Rudoltic oraz Paweł z Liptaň.
Spalenie na stosie w 1415 r. mistrza Jana Husa, nie zapowiadało wieloletnich wojen jakie ogarnęły całe Czechy i Morawy na blisko pół wieku. Pod koniec lat dwudziestych pożoga wojenna dotarła również w rejon Osobłogi. Na przełomie lutego i marca 1428 r. to właśnie od tej strony wdarły się na teren księstw opolskiego i nyskiego, oddziały husyckie. Każda wieś i miasto, jakie dostały się w ich ręce były grabione i palone. Z niektórych wycofywali się dopiero po zapłaceniu okupu. Ziemia osobłodzka, będąca podobnie jak i księstwo nyskie, własnością biskupów, była szczególnie nękana okropnościami wojny. Po względnie spokojnym wieku XVI, pierwsza połowa XVII wieku to przede wszystkim okres wojny trzydziestoletniej. Jeszcze nigdy do tej pory walczące wojska, i to obu stron, nie dokonały takich spustoszeń. Dotyczyło to nawet terenów, na których nie prowadzono większych działań wojennych. Tam wystarczyły tylko przemarsze wojsk. W rejonie Osobłogi najbardziej odczuto to w sierpniu 1634 r., kiedy przeszła tędy 14-to tysięczna armia Wallensteina, która akurat wycofywała się z terenu Saksonii na Węgry.
Wojny śląskie, w wyniku których podzielono tę dzielnicę między Prusy i Austrię, nie wpłynęły bezpośrednio na losy tego obszaru, który pozostał dalej w monarchii Habsburgów. Wiosną 1741 r. ziemia osobłodzka stała się na moment głównym teatrem działań pierwszej wojny śląskiej. Po zajęciu niemal całej dzielnicy przez Fryderyka II, prusacy oczekiwali wiosennej kontrofensywy austriackiej. Pytanie stanowiło tylko miejsce jej uderzenia. Pruscy generałowie twierdzili, że ataku należy się spodziewać z rejonu Ołomuńca w kierunku na Opawę i Racibórz, król wskazywał jednak na bardziej newralgiczne miejsce Zlate Hory i Głuchołazy. Chcąc sprawdzić osobiście jak się sprawy mają Fryderyk 1 kwietnia udał się do Krnova. Tu doszła go wiadomość o sprawdzeniu się jego przewidywań i marszu wojsk austriackich przez Głuchołazy na Nysę. Po wydaniu odpowiednich rozkazów 4 kwietnia Fryderyk wyruszył z Krnova w stronę Prudnika. Armia pruska maszerowała przez ziemię osobłodzką w dwóch kolumnach. Prawą prowadził król, lewą – feldmarszałek Schwerin. Bagaże poprowadzono trzecią - okrężną drogą. Przemarsze obu armii nękały rejon Osobłogi jeszcze wielokrotnie, niemal do samego podpisania pokoju w Hubertusburgu w 1763 r. Oczywiście nowa sytuacja geopolityczna, musiała mieć swoje konsekwencje. W 1783 r. cesarz Józef II likwidując wszystkie biskupie enklawy, przyłączył osobłodzkie do księstwa krnovskiego.
Podobnie jak na reszcie terenów zamieszkałych w większości przez Niemców Sudeckich, również na ziemi osobłodzkiej druga połowa lat trzydziestych była bardzo gorącym okresem. Z powodu zwiększającego się hitlerowskiego zagrożenia i działaniami lokalnej „piątej kolumny”, 23 września 1936 roku rząd czechosłowacki powołał specjalną jednostkę graniczną - Straż Obrony Państwa (Stráž obrony státu - SOS). Granicy od Kralík do Krnova pilnowały dwa bataliony SOS, pierwszy z dowództwem w Šumperku pilnował jej odcinka od Kralik po Šerak i drugi „boskovicki”, który miał pilnować granicy na reszcie powiatu jesenickiego i cyplu osobłodzkim. Funkcjonariusze SOS pilnowali głównie stacji i węzłów kolejowych oraz przejść drogowych, w tym, w: Javorniku, Vidnavie, Mikulovicach i Osobłodze. W trakcie trwania konferencji monachijskiej, w ostatnich dniach września 1938 r. doszło do akcji freikorpsu w Jindřichovie i Osobłodze. Tutaj dywersanci obsadzili wszystkie przejścia graniczne i urzędy celne, natomiast w Liptáňiu doszło do walk podczas których zginęło czterech celników. Zamknięto również trasę kolejową do Jesenika przez Głuchołazy, dzięki czemu trzydziestu dywersantów mogło wyciągnąć z pociągu grupę policjantów jadącą na służbę do Głuchołaz. Oprócz nich z rejonu Osobłogi do obozów jenieckich w Rzeszy zabrano 20 funkcjonariuszy Stráž obrony státu. Wszyscy zostali odstawieni na terytorium Niemiec i internowani min. w Głuchołazach i Nysie. Po oficjalnym przyłączeniu Sudetów do III Rzeszy, 6 października tereny te odwiedził sam Adolf Hitler.
Zacięte walki jakie w połowie marca 1945 r. miały miejsce na ziemi prudnickiej, nie ominęły północnych rejonów Osobłogi. Stało się tak zapewne dzięki zniszczeniu mostów na rzekach Prudnik i Osobłodze. O zajęciu Osobłogi już wspomniano wyżej. Po wykrwawieniu się w walkach o Prudnik i Racławice Śl. 19 marca resztki walczącej tam niemieckiej 344 Dywizji Piechoty i 20 Estońskiej Dywizji Piechoty SS, skoncentrowały się na wschód od Bartultovic, na odcinku do Jindřichova. Dzięki temu oddziały te mogły się przegrupować i uzupełnić uzbrojenie, gdyż cały ciężki sprzęt, głownie armaty i działa szturmowe, pozostawiono przy przeprawach przez rzeki. Dodatkowo dzięki temu przegrupowaniu, w rękach niemieckich pozostawała linia kolejowa do Głuchołaz. Najprawdopodobniej właśnie podczas tych walk zostało spalone schronisko, które stało wcześniej na Vysokiej. Okopujących się żołnierzy odwiedził dowódca Grupy Armii „Środek” gen. płk. F. Schörner. 22 marca oddziały kpt. J. Ledera zajęli położone na południowy – wschód od Moszczanki wzgórze Kraska. Ukształtowana w ten sposób linia frontu, utrzymała się w tym rejonie do końca wojny.
Po 1945 r. zmienił się całkowicie układ etniczny na ziemi osobłodzkiej. Podobnie jak w całej republice, również tutaj, zgodnie z dekretem prezydenta Beneša, nastąpił tzw. „odsun”, czyli wysiedlenie ludności niemieckiej. Dzisiaj nazwalibyśmy to po prostu czystką etniczna. Osobłogę i wszystkie pozostałe miejscowości zasiedlono ludnością z głębi Czechosłowacji. W 1946 r. mało brakowało a niewielka część tych terenów znalazłaby się w naszych granicach. W styczniu tego roku bowiem, polscy rzeczoznawcy opracowujący zagadnienia do nowej granicy polsko – czechosłowackiej, zaproponowali, aby Czechosłowacja oddała część terenów w okolicy Osobłogi, co skróciłoby granicę i jednocześnie usprawniło komunikację między Prudnikiem a Głubczycami. Na propozycjach zagadnień sprawa się jednak skończyła.
autor: Paweł Szymkowicz
Rejon Osobłogi (Osoblahy) był najbardziej rozległą enklawą morawską na terytorium dawnego księstwa opawskiego, zostając przy Morawach, jako majątek biskupów ołomunieckich, także po odpadnięciu opawskiego od Moraw. Najstarszym dokumentem dotyczącym tych terenów jest testament biskupa ołomunieckiego Brunona z 1267 r. Wspomina się w nim, że margrabia morawski Przemysł, jeszcze przed rządami Brunona oddał swemu urzędnikowi Andrzejowi (Ondřej), las i kilka wsi położonych w okolicy „Hozenpla” (czyli dzisiejszej Osobłogi). Tereny te zatem, już wcześniej należały do biskupa Roberta (1202-1240). W czasie wojen toczonych przez króla Wacława I, biskup co prawda je odzyskał, jednak po jego śmierci wspomniany Andrzej upomniał się o nie. Sprawę załatwiło swego rodzaju odszkodowanie w wysokości 120 grzywien, jakie mu wypłacono z biskupiej kasy.
Najważniejsze jest jednak wymienienie w testamencie istniejących już wówczas miejscowości. Dzięki temu wiemy, że przed kolonizacją niemiecką, na południe od założonego później Prudnika istniały między innymi.: Vysoká, Pavlovičky, Sádek, Děvice (obecnie Dívčí Hrad) oraz oczywiście Osoblaha. Spośród miejscowości powstałych później, tuż przy obecnej granicy prudnickiego, należy wymienić min.: Jindřichov (niem. Hennersdorf), Arnultovice (Arnsdorf), Petrovice (Petersdorf), Janov (Johannesthal wcześniej Johannesdorf) i Bartultovice (Bertoldestorph, później nazwa ta zmieniła się na Bartelsdorf). Rzeczą charakterystyczną dla wszystkich wsi zakładanych w tym czasie jest końcówka nazwy –dorf, czyli wieś, oraz użycie w nazwie imienia jej zasadźcy. Tutaj jednak należy pamiętać, że Jindřichov, Arnultovice, pobliskie Matějovice i Bertultovice, mają swe odpowiedniki miejscowe na Śląsku, Třemešná w Turyngii a Fulštejn w Westfalii. Stamtąd pochodzili tutejsi koloniści. Mylący może być tutaj Śląsk, ale po jego kolonizacji, a połowa XIII wieku to właśnie czas kiedy akcja kolonizacyjna na Śląsku już miała już swój najlepszy okres za sobą, to właśnie stąd wychodziła kolonizacja dalej na wschód.
Sama Osobłoga wymieniana jest również we wcześniejszych dokumentach, jeszcze przed rządami biskupa Brunona, jednak nie dotyczyło to nigdy miasta lecz rzeki o tej samej nazwie. Osobłoga, jako miasto po raz pierwszy pojawiła się w dokumentach w roku 1233, jednak prawa miejskie otrzymała dopiero w roku 1267. Dzisiaj liczy niewiele ponad tysiąc mieszkańców. Wiele lat po wojnie szczyciła się mianem pierwszego miasta zajętego przez Armię Czerwoną na terytorium byłej Czechosłowacji. Stało się to 22 marca 1945 r. Bardzo interesująca jest historia tamtejszej gminy żydowskiej, którą upamiętnia istniejący do dzisiaj kirkut, znajdujący się przy pozostałościach murów miejskich. Pierwsi Żydzi pojawili się w Osobłodze w 1334 r., była to spora grupa uciekinierów z pobliskich Głubczyc, gdzie w tym czasie miało dojść do pogromu. Po nich przybywały dalsze rodziny, aż w roku 1570 r. biskup ołomuniecki oficjalnie zezwolił na osiedlenie się tam 12 rodzin żydowskich z Prudnika. Żydzi, chociaż pozbawieni większości praw przysługujących reszcie mieszkańców regionu, czuli się tam na tyle bezpieczni, że po podziale Śląska między Prusy i Austrię, mieszkało ich tam na więcej niż w reszcie austriackiej części Śląska. Dopiero po roku 1848, kiedy Żydzi zostali zrównani w prawach obywatelskich z resztą mieszkańców cesarstwa, liczba rodzin żydowskich w Osobłodze zaczęła topnieć, gdyż większość przenosiła się do rozwijających się właśnie dynamicznie miast: Krnova. Opawy czy Ostrawy. Pozostali natomiast co raz częściej zaczęli się deklarować jako Niemcy, tak że w 1920 r. mieszkało tam zaledwie 12 Żydów, a czternaście lat później tylko jeden.
Dla ziemi osobłodzkiej szczególnie bogate w wydarzenia było XV stulecie. Najczęściej niestety tragiczne, głównie wojny. Jeszcze pod sam koniec XIV wieku, rejon ten znalazł się na krótko, jako zastaw, w rękach króla Zygmunta, który w roku 1400 odstąpił go z kolei, również pod zastaw kasztelanowi orawskiemu Jerzemu Mesnpekovi. Jak zapewne wszyscy pamiętają z lekcji historii, w czasie wielkiej wojny z zakonem krzyżackim (1410-1411), po obu stronach walczyli rycerze zaciężni z całej Europy. Czechów i Morawian możemy znaleźć zarówno po polskiej jak i krzyżackiej stronie. Jednak ci z okolic Osobłogi, walczyli głównie pod rozkazami Jagiełły. W liście do zakonu, napisanym 4 lipca 1410 r. czyli niecałe dwa tygodnie przed bitwą grunwaldzką, wymienieni są wśród 32 rycerzy morawskich także: Henryk i Otik z Fulštejnu, Mikołaj i Andrzej ze Slezskych Rudoltic oraz Paweł z Liptaň.
Spalenie na stosie w 1415 r. mistrza Jana Husa, nie zapowiadało wieloletnich wojen jakie ogarnęły całe Czechy i Morawy na blisko pół wieku. Pod koniec lat dwudziestych pożoga wojenna dotarła również w rejon Osobłogi. Na przełomie lutego i marca 1428 r. to właśnie od tej strony wdarły się na teren księstw opolskiego i nyskiego, oddziały husyckie. Każda wieś i miasto, jakie dostały się w ich ręce były grabione i palone. Z niektórych wycofywali się dopiero po zapłaceniu okupu. Ziemia osobłodzka, będąca podobnie jak i księstwo nyskie, własnością biskupów, była szczególnie nękana okropnościami wojny. Po względnie spokojnym wieku XVI, pierwsza połowa XVII wieku to przede wszystkim okres wojny trzydziestoletniej. Jeszcze nigdy do tej pory walczące wojska, i to obu stron, nie dokonały takich spustoszeń. Dotyczyło to nawet terenów, na których nie prowadzono większych działań wojennych. Tam wystarczyły tylko przemarsze wojsk. W rejonie Osobłogi najbardziej odczuto to w sierpniu 1634 r., kiedy przeszła tędy 14-to tysięczna armia Wallensteina, która akurat wycofywała się z terenu Saksonii na Węgry.
Wojny śląskie, w wyniku których podzielono tę dzielnicę między Prusy i Austrię, nie wpłynęły bezpośrednio na losy tego obszaru, który pozostał dalej w monarchii Habsburgów. Wiosną 1741 r. ziemia osobłodzka stała się na moment głównym teatrem działań pierwszej wojny śląskiej. Po zajęciu niemal całej dzielnicy przez Fryderyka II, prusacy oczekiwali wiosennej kontrofensywy austriackiej. Pytanie stanowiło tylko miejsce jej uderzenia. Pruscy generałowie twierdzili, że ataku należy się spodziewać z rejonu Ołomuńca w kierunku na Opawę i Racibórz, król wskazywał jednak na bardziej newralgiczne miejsce Zlate Hory i Głuchołazy. Chcąc sprawdzić osobiście jak się sprawy mają Fryderyk 1 kwietnia udał się do Krnova. Tu doszła go wiadomość o sprawdzeniu się jego przewidywań i marszu wojsk austriackich przez Głuchołazy na Nysę. Po wydaniu odpowiednich rozkazów 4 kwietnia Fryderyk wyruszył z Krnova w stronę Prudnika. Armia pruska maszerowała przez ziemię osobłodzką w dwóch kolumnach. Prawą prowadził król, lewą – feldmarszałek Schwerin. Bagaże poprowadzono trzecią - okrężną drogą. Przemarsze obu armii nękały rejon Osobłogi jeszcze wielokrotnie, niemal do samego podpisania pokoju w Hubertusburgu w 1763 r. Oczywiście nowa sytuacja geopolityczna, musiała mieć swoje konsekwencje. W 1783 r. cesarz Józef II likwidując wszystkie biskupie enklawy, przyłączył osobłodzkie do księstwa krnovskiego.
Podobnie jak na reszcie terenów zamieszkałych w większości przez Niemców Sudeckich, również na ziemi osobłodzkiej druga połowa lat trzydziestych była bardzo gorącym okresem. Z powodu zwiększającego się hitlerowskiego zagrożenia i działaniami lokalnej „piątej kolumny”, 23 września 1936 roku rząd czechosłowacki powołał specjalną jednostkę graniczną - Straż Obrony Państwa (Stráž obrony státu - SOS). Granicy od Kralík do Krnova pilnowały dwa bataliony SOS, pierwszy z dowództwem w Šumperku pilnował jej odcinka od Kralik po Šerak i drugi „boskovicki”, który miał pilnować granicy na reszcie powiatu jesenickiego i cyplu osobłodzkim. Funkcjonariusze SOS pilnowali głównie stacji i węzłów kolejowych oraz przejść drogowych, w tym, w: Javorniku, Vidnavie, Mikulovicach i Osobłodze. W trakcie trwania konferencji monachijskiej, w ostatnich dniach września 1938 r. doszło do akcji freikorpsu w Jindřichovie i Osobłodze. Tutaj dywersanci obsadzili wszystkie przejścia graniczne i urzędy celne, natomiast w Liptáňiu doszło do walk podczas których zginęło czterech celników. Zamknięto również trasę kolejową do Jesenika przez Głuchołazy, dzięki czemu trzydziestu dywersantów mogło wyciągnąć z pociągu grupę policjantów jadącą na służbę do Głuchołaz. Oprócz nich z rejonu Osobłogi do obozów jenieckich w Rzeszy zabrano 20 funkcjonariuszy Stráž obrony státu. Wszyscy zostali odstawieni na terytorium Niemiec i internowani min. w Głuchołazach i Nysie. Po oficjalnym przyłączeniu Sudetów do III Rzeszy, 6 października tereny te odwiedził sam Adolf Hitler.
Zacięte walki jakie w połowie marca 1945 r. miały miejsce na ziemi prudnickiej, nie ominęły północnych rejonów Osobłogi. Stało się tak zapewne dzięki zniszczeniu mostów na rzekach Prudnik i Osobłodze. O zajęciu Osobłogi już wspomniano wyżej. Po wykrwawieniu się w walkach o Prudnik i Racławice Śl. 19 marca resztki walczącej tam niemieckiej 344 Dywizji Piechoty i 20 Estońskiej Dywizji Piechoty SS, skoncentrowały się na wschód od Bartultovic, na odcinku do Jindřichova. Dzięki temu oddziały te mogły się przegrupować i uzupełnić uzbrojenie, gdyż cały ciężki sprzęt, głownie armaty i działa szturmowe, pozostawiono przy przeprawach przez rzeki. Dodatkowo dzięki temu przegrupowaniu, w rękach niemieckich pozostawała linia kolejowa do Głuchołaz. Najprawdopodobniej właśnie podczas tych walk zostało spalone schronisko, które stało wcześniej na Vysokiej. Okopujących się żołnierzy odwiedził dowódca Grupy Armii „Środek” gen. płk. F. Schörner. 22 marca oddziały kpt. J. Ledera zajęli położone na południowy – wschód od Moszczanki wzgórze Kraska. Ukształtowana w ten sposób linia frontu, utrzymała się w tym rejonie do końca wojny.
Po 1945 r. zmienił się całkowicie układ etniczny na ziemi osobłodzkiej. Podobnie jak w całej republice, również tutaj, zgodnie z dekretem prezydenta Beneša, nastąpił tzw. „odsun”, czyli wysiedlenie ludności niemieckiej. Dzisiaj nazwalibyśmy to po prostu czystką etniczna. Osobłogę i wszystkie pozostałe miejscowości zasiedlono ludnością z głębi Czechosłowacji. W 1946 r. mało brakowało a niewielka część tych terenów znalazłaby się w naszych granicach. W styczniu tego roku bowiem, polscy rzeczoznawcy opracowujący zagadnienia do nowej granicy polsko – czechosłowackiej, zaproponowali, aby Czechosłowacja oddała część terenów w okolicy Osobłogi, co skróciłoby granicę i jednocześnie usprawniło komunikację między Prudnikiem a Głubczycami. Na propozycjach zagadnień sprawa się jednak skończyła.
autor: Paweł Szymkowicz
2004-03-31
