Głuchołazy
Kalendarz imprez
Mapa serwisu
Urzędy
Banki
Służba zdrowia
Szkolnictwo
Miejscowości
Kronika filmowa
Repertuar kina
Apteki
>>więcej

Kopa Biskupia
Narty
Trasy rowerowe
Szlaki turystyczne
Jaskinie w Górach Opawskich
Miejsca warte odwiedzenia
Złoto Głuchołaz i okolic
Łowiectwo
Wędkarstwo
Biuro podróży Opawy
Rozkład jazdy PKS i PKP
>>więcej

Szkoła Muzyczna im. Jerzego Hellera
Koncerty
Konkursy
>>więcej

Park Krajobrazowy Góry Opawskie
Rezerwaty - Góry Opawskie
Ścieżki przyrodniczo-dydaktyczne
>>więcej

Polskie miasta
iNEWS
eGospodarka.pl
>>więcej

noclegi zakwaterowanie
Głuchołaskie tradycje pielgrzymek do Barda (cz. 2)
Wojny napoleońskie ukazały słabość Prus. Nowoczesne państwo stworzone przez Fryderyka II Wielkiego, okazało się przysłowiowym „kolosem na glinianych nogach”. Po klęskach w wojnach lat 1806 – 1807, stało się jasne, że bez gruntownych zmian Królestwo Pruskie, po nieco ponad 100 latach istnienia, może przestać istnieć. Reformy kraju, wprowadzone przez króla Fryderyka Wilhelma, dosięgły także Kościół katolicki i jego wszelkie instytucje. W poszukiwaniu pieniędzy, w 1810 r. doszło do sekularyzacji zakonów na całym terytorium Prus, w tym również na Śląsku. Opiekujący się sanktuarium cystersi z Kamieńca, musieli opuścić Bardo. Kościół i klasztor przeszły pod opiekę księży diecezjalnych z Wrocławia, natomiast dobra klasztorne przejęło państwo. Zarówno księża jak i pielgrzymi wiedzieli, że rząd protestanckich Prus nie sprzyja katolickim pielgrzymkom. Pod różnymi pozorami próbowano je ograniczyć, lub nawet całkowicie zlikwidować. W końcu prezydent prowincji Śląskiej von Merkel, w maju 1816 r., wydał rozporządzenie poddające pątnicze procesje państwowej kontroli: „1. Prywatne pielgrzymki pojedynczych osób czy rodzin są, podobnie jak podróże dla przyjemności lub dla interesu, uznawane i nie będą utrudniane, 2. Wszelkie pielgrzymki czy procesje, które śpiewając i modląc się idą z krzyżem i chorągwiami, nie mogą być prowadzone poza granicami kraju, 3. Wewnątrz kraju muszą być prowadzone przez wyznaczonego ze strony proboszcza przewodnika, który ma posiadać paszport (dokument zezwalający na podróżowanie po kraju – przyp. aut.) wystawiony przez władze i mieć dokładny wykaz wszystkich osób należących do grupy oraz ma być szczególnie odpowiedzialny za ich dobre sprawowanie, 4. Grupy liczące ponad 200 osób muszą mieć za przewodnika osobę duchowną, 5. Duchowny prowadzący taką pielgrzymkę musi mieć szczególne upoważnienie od biskupa lub odnośnego dziekana”. Zarządzenie to, będące w pewnym sensie ograniczeniem władzy proboszczowskiej, osłabiło, w początkowym okresie, ruch pielgrzymkowy. Szczególnie niejasne były sprawy związane z pobieraniem diet przez księży – przewodników. Podobnie jak inni gospodarze parafii, przed zbliżającym się terminem pielgrzymki, 28 maja 1830 r., głuchołaski proboszcz Völkel, zapytywał urzędników Wikariatu Generalnego, czy ma obowiązek prowadzenia bez renumeracji czyli gratyfikacji pieniężnej za procesję do Barda. Swój negatywny pogląd na tę sprawę uzasadniał, co cytuje w swej monografii J. Schweter, następująco: „... W roku 1472 uczyniła parafia Głuchołazy ślubowanie, w okresie trwającej posuchy (prawdopodobnie wystąpił tu podwójny błąd. Zła data została wyjaśniona w poprzednim odcinku, natomiast błąd w tym przypadku popełni również tłumacz, gdyż w dosłownym tłumaczeniu z niemieckiego chodziło o „klęskę wody” czyli powódź a nie suszę – przyp. aut), że święto Nawiedzenia NMP będą corocznie uroczyście obchodzić, a następnego dnia udadzą się do łaskami miejsca Warthy na pielgrzymkę pod przewodnictwem kapłana. Ksiądz otrzymywał za podróż, towarzyszenie pielgrzymce, nabożeństwo i kazania, z kasy Mariańskiego Bractwa 8 talarów i 4 srebrne grosze. Kasa ta przy zmienionej sytuacji jest tak biedna, że już od dwóch lat nie jest w stanie tej sumy zapłacić. Społeczność, która powinna podejmować pielgrzymowanie, nie widzi żadnego sensu w wynagrodzeniu. Niektórzy zapewne myślą tak {my musimy za darmo pielgrzymować, mogą to uczynić również duchowni}”. Wikariusz Generalny odpowiadając stwierdził; „ Wasza Wielebność nie jest zobowiązany prowadzić pielgrzymkę do Warthy bez wynagrodzenia. Obowiązki proboszcza są związane tylko z kościołami jego parafii i objęte granicami jego proboszczowskiej jurysdykcji. Poza tym nie mogą mu być nałożone żadne inne zobowiązania, chyba żeby istniały specjale po temu umowy, ale w tym przypadku o czymś takim nie wiadomo”. Na szczęście, podzieleni w tej sprawie mieszkańcy Głuchołaz, uzgodnili między sobą opłacenie wspominanej diety za czterodniową podróż i podobnie jak wcześniej proboszcz pielgrzymował wraz z nimi. Jednak już rok później doszło do przerwy w głuchołaskich pielgrzymkach, gdyż miasto, podobnie jak cały Śląsk, dotknięte zostało epidemią cholery. Proboszcz Völkel pytał jedynie swych zwierzchników, o wskazanie jakie nabożeństwa powinny zastąpić pielgrzymkę. Wybór pozostawiano „... pobożnemu uznaniu” głuchołaskiego proboszcza. W 1832 r. pielgrzymka odbyła się już bez większych przeszkód. Pomimo utrudnień ze strony władz pruskich ruch pielgrzymkowy w pierwszej połowie XIX wieku nie załamał się. Jak obliczał o. J. Schweter przeciętna liczba pątników odwiedzających w ciągu roku bardzkie sanktuarium w latach 1817-1832 (z wyłączeniem roku 1831 kiedy to nie pielgrzymowano z powodu zarazy) wynosiła około 100 000 osób. Jednak już w następnych latach odnotowany jest stały spadek pielgrzymek. Wpływ na to miały liczne epidemie dotykające ziemię śląską. Surowe zarządzenia ograniczające ruch w czasie zarazy dotykały także grup pątniczych. Do znacznego ograniczenia liczby pielgrzymek przyczyniła się także wojna prusko-austriacka 1866 roku. W jej wyniku ustały procesje pątnicze z obszaru Czech i Moraw. Dodatkowo przeciwko tradycyjnemu ruchowi pielgrzymkowemu zaczęli ostro występować fanatyczni protestanci i wierni obrządku niemiecko-katolickiego tzw. „Rongeaner”. Nagonce tej sprzyjała, prowadzona przez władze pruskie, polityka Kulturkampfu. W świetle rygorystycznych przepisów nie mogły właściwie powstawać nowe pielgrzymki zbiorowe, natomiast procesje o długoletniej tradycji musiały uzyskiwać specjalne pozwolenia. Pomimo niesprzyjających okoliczności, mieszkańcy Głuchołaz kultywowali swoje tradycje i rokrocznie pielgrzymowali w uroczystej procesji do Barda. Na szczególną uwagę zasługuje tu pielgrzymka z 1872 roku, w czasie której uroczyście świętowano 400 lecie pierwszej procesji z Głuchołaz. Oczywiście nikt wówczas nie dociekał autentyczności tej daty, natomiast jak już wiemy, zbiorowe pielgrzymki z Głuchołaz zaczęły się dopiero w czasie wojny trzydziestoletniej, czyli 150 lat później. Wydarzenie to zostało opisane w dokumentach sanktuarium w następujący sposób: „ 9 lipca 1872 roku w południe weszła do kościoła sanktuaryjnego niebywale okazała pielgrzymka z Głuchołaz, pod przewodnictwem administratora parafii ks. Ferdynanda Putze. Wniesiono przy tym malowany na lnianym płótnie obraz, który przedstawiał Głuchołazy i unoszącą się ponad nim w chmurach Matkę Boską z Warty, opatrzony napisem: Pamiątka jubileuszu 400-lecia ślubowania miasta Głuchołazy”. Obraz przedstawia widok Głuchołaz od strony Góry Ziębiej, czyli tzw. „klarowni”. Jest to jedno z najstarszych źródeł ikonograficznych dotyczących naszego miasta. Co prawda nie widać na nim już murów miejskich, które właśnie w tym czasie były rozbierane, ale jest widoczny kościół protestancki, obecnie tzw. gimnazjalny, wybudowany sześć lat wcześniej, dobrze przedstawiona jest również bryła kościoła parafialnego, z nieistniejącymi już dzisiaj hełmami wież. Jest to typowy obraz wotywny o kompozycji strefowej, czyli dzielący się na panoramę miasta w dolnej części, natomiast w górnej przedstawiający Matkę Boską z Barda. Jak podaje Paul Kutzer jego autorem był głuchołaski malarz Hieronimus Grosser. Z osobą ks. Putze wiąże się także pewna anegdota. Kapłan ten korzystał podczas którejś z pielgrzymek z noclegu na podłej kwaterze. Na pamiątkę zabrał z niej, ku uciesze i zgrozie współpielgrzymujących, pudełko pełne....pluskiew. Uruchomienie w 1875 roku linii kolejowej z Głuchołaz do Nysy i połączenie jej z istniejącą już linią w kierunku Kamieńca Ząbkowickiego, umożliwiło pielgrzymom dotarcie do Barda pociągiem. Skróciło też tym samym czas trwania pielgrzymki z czterech do dwóch dni. Po pewnym czasie udostępniono zorganizowanym pielgrzymkom specjalne pociągi. Ponowne trudności w ruchu pątniczym spowodowała I wojna światowa. W czasie jej trwania duże pielgrzymki musiały zrezygnować ze specjalnych pociągów, ponieważ zarząd kolei nie był w stanie ich dostarczać z powodu licznych transportów wojskowych. Z tego powodu archiprezbiter głuchołaskiej parafii prałat Dietrich prowadził swoją pielgrzymkę korzystając z połączeń kolejowych. Na zakończenie warto przypomnieć o jeszcze jednej postaci łączącej Głuchołazy z Bardem. Piękną kartę w podtrzymaniu tradycji pielgrzymkowej do sanktuarium w Bardzie, zapisał ksiądz Paul Peikert, archiprezbiter parafii św. Maurycego we Wrocławiu, późniejszy autor „Kroniki dni oblężenia”, opisującej wydarzenia z oblężonej Festung Breslau. Ten, urodzony w Bodzanowie kapłan, był w latach 30-tych organizatorem wielu wspaniałych pielgrzymek, zabiegając o ich powodzenie nawet także w okresie swego aresztowania przez gestapo. Głuchołaskie pielgrzymki do Matki Boskiej Bardzkiej odbywały się jeszcze w pierwszych latach II wojny światowej. Jednak, jak udało się ustalić, w 1944 roku, musiano ograniczyć się jedynie do procesji wokół głuchołaskiego rynku. Zbiorowe pielgrzymki zostały wznowione w 1998 roku. Zmienił się tylko ich termin, który przesunięto dwa tygodnie wcześniej i trasa. Obecnie już nie pielgrzymuje się przez Widnawę, lecz jedynie polską stroną granicy przez Kałków. Miejmy nadzieję, że ta piękna tradycja będzie trwać jeszcze wiele lat. Wszak jest to jedna z najstarszych pielgrzymek grupowych nie tylko na Śląsku ale również w Polsce, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę przerwę w latach 1945 – 1997.
autor: Paweł Szymkowicz, Piotr Chrobak
Literatura: 1. o. Ireneusz Homoncik, Bardo Śląskie. Przewodnik, Wrocław 2000; 2. Paul Kutzer, Kirchengeschichte von Ziegenhals, Ziegenhals 1932; 3. o. Józef Schweter, Wartha (Bardo Śląskie). Historia miejscowości pielgrzymkowej i odbywanych do niej pielgrzymek, Bardo 2001; 4. Marek Sikorski, Sekrety sanktuarium w Bardzie, Wrocław 1993.
2004-04-02

 

 

 

 

W 1877 założono w Głuchołazach uzdrowisko i kąpielisko o nazwie Bad Ziegenhals

 

 

praca w Szwecji...
Imprezy...
Nice site!...
szukam kawalerki do wynajecia ...
monety 2zł. GN...
Wojewódzki protest przeciwko w...
Galeria foto-glucholazy.pl...
Usługi pocztowo-kurierskie 791...
kupie mieszkanie w glucholazac...

 

 

Wpisz Twój e-mail:


Wpisz e-mail znajomego:



 

 

Thailand Travel Tours
Thailand Pictures
Thailand Hotels

 

 


Uzdrowisko Bad Ziegenhals

 

 

Liczba odwiedzin:
81412
Dzisiaj:
1
Gości on-line:
1
Na chacie:

 

 


Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach wpisz swój adres email





(c) 2004 glucholazy.info | www.seoteka.pl | Nieruchomości | bilety lotnicze | www.aleja.nieruchomosci.pl | www.firma.nieruchomosci.pl | mapa serwisu Historia Zabytki Artykuły Galeria Katalog www e-kartki CHAT Forum Księga Gości kamera Plan miasta dmoz linki a1 a2 a3 a4 a5 a6 a7 a8 a9 a10

Warning: Unknown: Your script possibly relies on a session side-effect which existed until PHP 4.2.3. Please be advised that the session extension does not consider global variables as a source of data, unless register_globals is enabled. You can disable this functionality and this warning by setting session.bug_compat_42 or session.bug_compat_warn to off, respectively. in Unknown on line 0