Początki miasta
W roku 1972 umieszczono na zabytkowej attyce wieży bramy górnej w Głuchołazach okazały napis: 750 lat Głuchołaz. Jeśli wierzyć temu, co napisano, miasto nasze zostało założone w roku 1222. Wiarygodność tej daty byłaby niezaprzeczalna, gdyby poparto ją odpowiednim dokumentem - aktem nadania praw miejskich. Niestety, ani aktu nadania praw miejskich, ani innego dokumentu dotychczas nie znaleziono. Czy zatem data ta jest tworem czyjejś fantazji? Niezupełnie. Jak wynika z późniejszych kronik, zapisów i publikacji jest to przybliżona data założenia miasta.
Obszerna niemiecka Monografia Nysy i okolic - Miasto i Zdrój Głuchołazy podaje, że miedzy 1220, a 1230 rokiem przybyła na teren dzisiejszych Głuchołaz grupa osadników niemieckich. Wędrowali oni wzdłuż rzeki Białej i zatrzymali się w miejscu, gdzie dolina rzeki zwęża się, a strome wzgórza po obu stronach rzeki tworzą malowniczy wąwóz. Tu postanowili pozostać i założyć miasto. Autor monografii opisuje dalej pierwsze chwile i dni pobytu osadników: niewiasty paliły ogniska, mężczyźni chwycili za siekiery, topory i piły i zabrali się do karczowania lasu. Ciężkiej, niebezpiecznej i długotrwałej pracy wymagało oczyszczenie dziewiczych terenów. W jej wyniku powstał na prawym brzegu rzeki dość duży plac, na którym przywódca osadników Vitigo zebrał przyszłych mieszkańców miasta. Podzielił ich na dwie grupy; znacznie większa miała podlegać wójtowi, mniejsza plebanowi. Ważną czynnością było wytyczenie centralnego punktu miasta rynku. Odmierzono 150 kroków na linii północ południe i 100 na linii wschód zachód. Powstał prostokąt, z którego katów i dłuższych boków wyznaczono drogi miejskie. Wschodnią część placu przeznaczono na budowę kościoła i wójtowstwa. Ostatnią czynnością najistotniejszą dla osadników, było spisanie na pergaminie praw i obowiązków i podpisanie tego dokumentu przez Vitigo, pierwszego wójta nowego miasta. Tak, zdaniem autora Monografii, powstało miasto, któremu nadano nazwę KOZIA SZYJA (łac. CAPRI COLIUM, niem. ZIEGENHALS).
Kolonizację terenów, na których założono Głuchołazy przypisuje autor Monografii córce margrabiego Meranu, żonie piastowskiego księcia Henryka Brodatego. Za jej namową miał Henryk werbować na Ziemie Śląską osadników walońskich a później niemieckich. W akcji kolonizacyjnej współzawodniczyli z księciem Henrykiem i jego następcami biskupi wrocławscy. Dzięki książęcym nadaniom stali się oni właścicielami znacznych posiadłości ziemskich na Śląsku. Im też podlegała kasztelania otmuchowska, która swoim zasięgiem obejmowała tereny, na których założono Głuchołazy. Ziemie te miał przekazać biskupowi wrocławskiemu Wawrzyńcowi (1207-1232) brat księcia Henryka - Jarosław. Należy dodać, ze biskup Wawrzyniec pochodził z polskiego szlacheckiego rodu Doliwa.
Zupełnie inne okoliczności założenia Głuchołaz podają źródła czeskie. W roku 1961 wydana została praca zbiorowa zawierająca historię ważniejszych miast i miejscowości przygranicznego regionu jesenickiego. Jednym z miast, których historię znajdujemy w wymienionej pracy, jest malowniczo położone u stóp Biskupiej Kopy niewielkie miasteczko Zlate Hory, do 1945 r. - Cukmantl. Na początku XII wieku należał Cukmantl do biskupa wrocławskiego Wawrzyńca. Około 1220 roku zaczęli tu napływać osadnicy. Jest dziełem przypadku, że wraz z ich pojawieniem się, odkryto tu złoto. Stało się ono magnesem, który zaczął przyciągać coraz liczniejsze rzesze osadników, a jednocześnie przyczyną brzemiennego w skutki zatargu. Tereny, na których odkryto złoto, sąsiadowały z posiadłościami świeckimi margrabiego morawskiego. Był nim w owym czasie Władysław Henryk, brat ówczesnego króla czeskiego Ottokara I. Mając w zasięgu ręki złoto, postanowił wykorzystać okazję. Niewielkim oddziałem zbrojnym zajął Władysław Henryk osadę i otoczywszy ją wałem obronnym, zabrał się do wydobywania złota. W ten sposób w samym sercu Ziemi Nyskiej powstała nieuzasadniona geograficznie, ale ważna gospodarczo i politycznie, wysepka morawska. Wiadomość o tych wypadkach dotarła do biskupa Wawrzyńca znacznie później. Była to ciężka strata dla biskupa, który był znaną, ważną i szanowaną postacią w świecie katolickim. Najprostszym wyjściem z sytuacji było zbrojne odbicie zagarniętych terenów. Biskup nie posiadał jednak takiej siły. Szukał więc legalnej drogi, sam zresztą nie bardzo wierząc w jej skuteczność. Na prośbę biskupa interweniował papież Honoriusz III, który wezwał Henryka na sąd polubowny. W skład sądu weszli: biskup Ivo z Krakowa. opat z Jędrzejowa i Scholasticus z Gniezna. Pod groźbą banicji i wygnania żądał papież zwrotu zagarniętych złotych terenów. Margrabia Henryk, mając poparcie króla Ottokara I, niewiele sobie z gróźb papieskich robił. Niedługo jednak cieszył się zrabowanym złotem, ponieważ 2 sierpnia 1222 r. zmarł bezpotomnie. Jego spadkobiercą został brat - król czeski, który czując się w pełni prawnym właścicielem majątku po bracie, nie miał zamiaru zwrócić zagrabionych złotodajnych terenów. Jeszcze raz - 27 stycznia 1224 r. wystosował papież pismo do króla czeskiego, utrzymane w tonie pojednawczym, apelujące do sumienia i poczucia sprawiedliwości Ottokara I. Żadne jednak wezwania i apele nie zmieniły stanowiska czeskiego władcy.
Doświadczywszy skutków przewagi siły zbrojnej nad prawem, biskup Wawrzyniec postanowił zabezpieczyć na przyszłość podległe mu tereny. Utracony Cukmantl otoczył zaczepno - odpornym pierścieniem osad i warownych miast. Tak powstały kolejno: Mikulovice, Dłużnica, Konradów i miasto Głuchołazy.
Warto przytoczyć jeszcze wywody Paula Kutzera, autora historii naszego miasta, wydane w Głuchołazach w 1928 r. Jego zdaniem Vitigo miał z polecenia biskupa sprowadzać osadników, ożywić ruch kolonizacyjny w cały regionie górskim, sterować nim i kierować. Natomiast zakładaniem miast na Ziemi Nyskiej zajmował się Siegfrid Scholzen z Białej. W 1231 roku założył na prawie niemieckim Białą i Przełęk, obsadzając dwie niewielkie osady polskie dość znaczną ilością osadników niemieckich. Dopiero potem przystąpił do kolonizacji Głuchołaz. Tak więc zdaniem Kutzera, Głuchołazy zostały założone najwcześniej w 1232 roku. Przybliża on nam również postać współzałożyciela i pierwszego wójta Głuchołaz- Vitigo.
Vitigo pochodził ze szlacheckiego rodu Fülleschüssel, wielce zasłużonego dla osadnictwa Moraw i Ziemi Nyskiej. Ród ten wywodził się z Otmuchowa, był bogaty i znaczący: Bertold F. był na początku XIV wieku burmistrzem Nysy, Andrzej F.- założycielem kolegiaty w Otmuchowie (1377r.) liczącej 2 prałatów i 13 kanoników, a Zygfryd F.- pierwszym kaznodzieją w języku niemieckim w Otmuchowie od 1423 r. Nazwisko Fülleschüssel jest formą frankońskiego imperatywu: fül die Schuussel - napełnij półmisek, wazę. Oznacza to, że protoplasta rodu był nie lada żarłokiem.
Wójt Vitigo Fülleschüssel cieszył się doskonałą opinią biskupa Wawrzyńca. Powierzając mu zadanie założenia miasta, a później stanowisko wójta, biskup stwierdził, że Vitigo zasługuje na to nie tylko jako potomek szlachetnego rodu, ale jako człowiek prawy i sprawiedliwy. Dla wyrażenia wdzięczności biskupowi Vitigo dał jednemu z czterech synów imię Wawrzyniec.
W Praskich Studiach wydanych w latach 1626 i 1661 dr Pfitzner twierdzi stanowczo, że Głuchołazy zostały założone w roku 1222, wkrótce po opisanych wydarzeniach w Cukmantlu, a ich założenie miało na celu przede wszystkim zabezpieczenie tych terenów przed dalszymi grabieżami Czechów.
Jak widać różnice w podawanych datach założenia Głuchołaz są niewielkie. Przyjmując zatem rok 1222 jako datę założenia Głuchołaz nie popełniamy jakiegoś zasadniczego błędu.
Autor: Stefan Morajko
o autorze
Obszerna niemiecka Monografia Nysy i okolic - Miasto i Zdrój Głuchołazy podaje, że miedzy 1220, a 1230 rokiem przybyła na teren dzisiejszych Głuchołaz grupa osadników niemieckich. Wędrowali oni wzdłuż rzeki Białej i zatrzymali się w miejscu, gdzie dolina rzeki zwęża się, a strome wzgórza po obu stronach rzeki tworzą malowniczy wąwóz. Tu postanowili pozostać i założyć miasto. Autor monografii opisuje dalej pierwsze chwile i dni pobytu osadników: niewiasty paliły ogniska, mężczyźni chwycili za siekiery, topory i piły i zabrali się do karczowania lasu. Ciężkiej, niebezpiecznej i długotrwałej pracy wymagało oczyszczenie dziewiczych terenów. W jej wyniku powstał na prawym brzegu rzeki dość duży plac, na którym przywódca osadników Vitigo zebrał przyszłych mieszkańców miasta. Podzielił ich na dwie grupy; znacznie większa miała podlegać wójtowi, mniejsza plebanowi. Ważną czynnością było wytyczenie centralnego punktu miasta rynku. Odmierzono 150 kroków na linii północ południe i 100 na linii wschód zachód. Powstał prostokąt, z którego katów i dłuższych boków wyznaczono drogi miejskie. Wschodnią część placu przeznaczono na budowę kościoła i wójtowstwa. Ostatnią czynnością najistotniejszą dla osadników, było spisanie na pergaminie praw i obowiązków i podpisanie tego dokumentu przez Vitigo, pierwszego wójta nowego miasta. Tak, zdaniem autora Monografii, powstało miasto, któremu nadano nazwę KOZIA SZYJA (łac. CAPRI COLIUM, niem. ZIEGENHALS).
Kolonizację terenów, na których założono Głuchołazy przypisuje autor Monografii córce margrabiego Meranu, żonie piastowskiego księcia Henryka Brodatego. Za jej namową miał Henryk werbować na Ziemie Śląską osadników walońskich a później niemieckich. W akcji kolonizacyjnej współzawodniczyli z księciem Henrykiem i jego następcami biskupi wrocławscy. Dzięki książęcym nadaniom stali się oni właścicielami znacznych posiadłości ziemskich na Śląsku. Im też podlegała kasztelania otmuchowska, która swoim zasięgiem obejmowała tereny, na których założono Głuchołazy. Ziemie te miał przekazać biskupowi wrocławskiemu Wawrzyńcowi (1207-1232) brat księcia Henryka - Jarosław. Należy dodać, ze biskup Wawrzyniec pochodził z polskiego szlacheckiego rodu Doliwa.
Zupełnie inne okoliczności założenia Głuchołaz podają źródła czeskie. W roku 1961 wydana została praca zbiorowa zawierająca historię ważniejszych miast i miejscowości przygranicznego regionu jesenickiego. Jednym z miast, których historię znajdujemy w wymienionej pracy, jest malowniczo położone u stóp Biskupiej Kopy niewielkie miasteczko Zlate Hory, do 1945 r. - Cukmantl. Na początku XII wieku należał Cukmantl do biskupa wrocławskiego Wawrzyńca. Około 1220 roku zaczęli tu napływać osadnicy. Jest dziełem przypadku, że wraz z ich pojawieniem się, odkryto tu złoto. Stało się ono magnesem, który zaczął przyciągać coraz liczniejsze rzesze osadników, a jednocześnie przyczyną brzemiennego w skutki zatargu. Tereny, na których odkryto złoto, sąsiadowały z posiadłościami świeckimi margrabiego morawskiego. Był nim w owym czasie Władysław Henryk, brat ówczesnego króla czeskiego Ottokara I. Mając w zasięgu ręki złoto, postanowił wykorzystać okazję. Niewielkim oddziałem zbrojnym zajął Władysław Henryk osadę i otoczywszy ją wałem obronnym, zabrał się do wydobywania złota. W ten sposób w samym sercu Ziemi Nyskiej powstała nieuzasadniona geograficznie, ale ważna gospodarczo i politycznie, wysepka morawska. Wiadomość o tych wypadkach dotarła do biskupa Wawrzyńca znacznie później. Była to ciężka strata dla biskupa, który był znaną, ważną i szanowaną postacią w świecie katolickim. Najprostszym wyjściem z sytuacji było zbrojne odbicie zagarniętych terenów. Biskup nie posiadał jednak takiej siły. Szukał więc legalnej drogi, sam zresztą nie bardzo wierząc w jej skuteczność. Na prośbę biskupa interweniował papież Honoriusz III, który wezwał Henryka na sąd polubowny. W skład sądu weszli: biskup Ivo z Krakowa. opat z Jędrzejowa i Scholasticus z Gniezna. Pod groźbą banicji i wygnania żądał papież zwrotu zagarniętych złotych terenów. Margrabia Henryk, mając poparcie króla Ottokara I, niewiele sobie z gróźb papieskich robił. Niedługo jednak cieszył się zrabowanym złotem, ponieważ 2 sierpnia 1222 r. zmarł bezpotomnie. Jego spadkobiercą został brat - król czeski, który czując się w pełni prawnym właścicielem majątku po bracie, nie miał zamiaru zwrócić zagrabionych złotodajnych terenów. Jeszcze raz - 27 stycznia 1224 r. wystosował papież pismo do króla czeskiego, utrzymane w tonie pojednawczym, apelujące do sumienia i poczucia sprawiedliwości Ottokara I. Żadne jednak wezwania i apele nie zmieniły stanowiska czeskiego władcy.
Doświadczywszy skutków przewagi siły zbrojnej nad prawem, biskup Wawrzyniec postanowił zabezpieczyć na przyszłość podległe mu tereny. Utracony Cukmantl otoczył zaczepno - odpornym pierścieniem osad i warownych miast. Tak powstały kolejno: Mikulovice, Dłużnica, Konradów i miasto Głuchołazy.
Warto przytoczyć jeszcze wywody Paula Kutzera, autora historii naszego miasta, wydane w Głuchołazach w 1928 r. Jego zdaniem Vitigo miał z polecenia biskupa sprowadzać osadników, ożywić ruch kolonizacyjny w cały regionie górskim, sterować nim i kierować. Natomiast zakładaniem miast na Ziemi Nyskiej zajmował się Siegfrid Scholzen z Białej. W 1231 roku założył na prawie niemieckim Białą i Przełęk, obsadzając dwie niewielkie osady polskie dość znaczną ilością osadników niemieckich. Dopiero potem przystąpił do kolonizacji Głuchołaz. Tak więc zdaniem Kutzera, Głuchołazy zostały założone najwcześniej w 1232 roku. Przybliża on nam również postać współzałożyciela i pierwszego wójta Głuchołaz- Vitigo.
Vitigo pochodził ze szlacheckiego rodu Fülleschüssel, wielce zasłużonego dla osadnictwa Moraw i Ziemi Nyskiej. Ród ten wywodził się z Otmuchowa, był bogaty i znaczący: Bertold F. był na początku XIV wieku burmistrzem Nysy, Andrzej F.- założycielem kolegiaty w Otmuchowie (1377r.) liczącej 2 prałatów i 13 kanoników, a Zygfryd F.- pierwszym kaznodzieją w języku niemieckim w Otmuchowie od 1423 r. Nazwisko Fülleschüssel jest formą frankońskiego imperatywu: fül die Schuussel - napełnij półmisek, wazę. Oznacza to, że protoplasta rodu był nie lada żarłokiem.
Wójt Vitigo Fülleschüssel cieszył się doskonałą opinią biskupa Wawrzyńca. Powierzając mu zadanie założenia miasta, a później stanowisko wójta, biskup stwierdził, że Vitigo zasługuje na to nie tylko jako potomek szlachetnego rodu, ale jako człowiek prawy i sprawiedliwy. Dla wyrażenia wdzięczności biskupowi Vitigo dał jednemu z czterech synów imię Wawrzyniec.
W Praskich Studiach wydanych w latach 1626 i 1661 dr Pfitzner twierdzi stanowczo, że Głuchołazy zostały założone w roku 1222, wkrótce po opisanych wydarzeniach w Cukmantlu, a ich założenie miało na celu przede wszystkim zabezpieczenie tych terenów przed dalszymi grabieżami Czechów.
Jak widać różnice w podawanych datach założenia Głuchołaz są niewielkie. Przyjmując zatem rok 1222 jako datę założenia Głuchołaz nie popełniamy jakiegoś zasadniczego błędu.
Autor: Stefan Morajko
o autorze
2004-06-30
