Głuchołazy
Kalendarz imprez
Mapa serwisu
Urzędy
Banki
Służba zdrowia
Szkolnictwo
Miejscowości
Kronika filmowa
Repertuar kina
Apteki
>>więcej

Kopa Biskupia
Narty
Trasy rowerowe
Szlaki turystyczne
Jaskinie w Górach Opawskich
Miejsca warte odwiedzenia
Złoto Głuchołaz i okolic
Łowiectwo
Wędkarstwo
Biuro podróży Opawy
Rozkład jazdy PKS i PKP
>>więcej

Szkoła Muzyczna im. Jerzego Hellera
Koncerty
Konkursy
>>więcej

Park Krajobrazowy Góry Opawskie
Rezerwaty - Góry Opawskie
Ścieżki przyrodniczo-dydaktyczne
>>więcej

Polskie miasta
iNEWS
eGospodarka.pl
>>więcej

noclegi zakwaterowanie
Polacy w Wyższym Seminarium Duchownym w Vidnavie
Vidnava, to niewielkie, liczące zaledwie dwa i pół tysiąca mieszkańców, miasteczko przygraniczne. Jest oddalone od Głuchołaz o niecałe piętnaście kilometrów. Działające tam przez czterdzieści sześć lat Wyższe Seminarium Duchowne, było cały czas powiązane z dziejami Polski, chociaż połowę tego okresu Polski nie było na mapie Europy, a później polska granica przebiegała 120 kilometrów dalej. Co ciekawe, wiele informacji na temat vidnavskiego seminarium udało się odnaleźć w Archiwum Prymasów Polski w Gnieźnie.
Dlaczego, kardynał Georg Kopp rządzący diecezją wrocławską na przełomie XIX i XX wieku, wybrał na siedzibę Wyższego Seminarium właśnie Vidnavę? Uczelnia miała kształcić przede wszystkim księży dla tej części śląskiej diecezji, która po 1742 r. pozostała w Austrii. Przyglądając się mapie ówczesnej austriackiej części Śląska, dostrzegamy dla siedziby uczelni dwa miasta: Cieszyn (jeszcze niepodzielony granicą na Olzie) i Opawę. W Cieszynie jednak, co raz wyraźniej rysował się konflikt polsko – czeski, natomiast Opawa nie należała do diecezji wrocławskiej. W Vidnavie natomiast już od 1871 r. istniało gimnazjum, a charakter miasteczka, jego cicha atmosfera, pobliskie lasy, jeziorka i górskie potoki miały sprzyjać pracy uczelni. Nie bez znaczenia była tu również odległość od Wrocławia. Aby zapewnić lokum dla studentów, tamtejsza rada miejska podjęła decyzję o budowie internatu, jednak brak odpowiednich środków finansowych spowodował, że całość prac spoczęła na barkach kardynała Koppa. Biskup wrocławski znany był ze swych talentów organizacyjnych, to dzięki niemu rozwinął się w Jesenikach ruch turystyczny, a schronisko na Šeraku do dzisiaj nosi jego imię. Wszelkie pozwolenia na budowę seminarium otrzymano w sierpniu 1899 r., a budynek był gotowy już w roku 1902. Znajdowały się w nim zarówno pokoje dla studentów, jak i sale wykładowe.
Swą działalność Wyższe Seminarium Duchowne w Vidnavie rozpoczęło nie czekając na ukończenie oficjalnej siedziby. Pierwszy rok akademicki 1899-1900, rozpoczęło w nim 21 studentów, czterech Czechów, ośmiu Niemców i najwięcej – dziewięciu Polaków. Zajęcia odbywały się głównie po łacinie, jedynie dogmatyka, prawo oraz etyka, wykładane były po niemiecku. Dopuszczalny był także język polski i czeski, tym bardziej, że wszyscy bez wyjątku księża kończący tutejsze seminarium musieli, zgodnie z nakazem kardynała Koppa a później Bertrama, znać trzy języki używane na Śląsku: niemiecki, polski i czeski. Kadrę profesorską tworzyło siedem osób plus miejscowy organista, który prowadził zajęcia z muzyki. Pierwsze święcenia kapłańskie odbyły się w Vidnavie 26 lipca 1900 roku. Vidnavskim seminarium kierowali kolejno: dr Rudolf Buchwald (1899-1905), dr Leonard Stampfl (1905-1925), dr Josef Fischer (1925-1932), dr Ludwik Wrzoł (1932-1938) i dr Pavel Kirchner (1938-1945).
Polaków spotykamy także wśród tamtejszych wykładowców. W latach 1901-1903 pracował w Vidnavie ksiądz Władysław Długołęski, który zajmował się dogmatyką i podstawami teologii. Niestety ze względu na zły stan zdrowia wyjechał do Krakowa, gdzie zmarł dwa lata później. Tymi samymi dziedzinami zajmował się od 1905 r. ks. Alojzy Bukowski. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, przeniósł się do Warszawy. W 1911 r. ks. Feliks Wierciński zastępował chorego księdza Bukowskiego. Jednym z wychowanków vidnavskiego seminarium był przyszły pierwszy polski administrator Archidiecezji Wrocławskiej ks Karol Milik.Wypada tu wymienić także jednego z pierwszych wychowanków vidnavskiego seminarium, Niemca Franciszka Schuberta, który w 1913 r. napisał tam i opublikował w języku polskim „Zarys teologii pasterskiej”.
Sytuacja polskich kleryków nie była jednak najlepsza. W ich liście do prymasa z grudnia 1930 r. możemy przeczytać „... Aby dobrze spełnić obowiązki duszpasterskie wśród ludu polskiego na Śląsku, musimy udoskonalić się we władaniu ojczystym językiem. W tym celu założyliśmy przed trzema laty Koło Polskich Teologów we Widnawie, liczące dziś 19 członków. Brakuje nam jednak środków do urzeczywistnienia naszego celu, nie mamy prawie żadnej biblioteki polskiej, z której moglibyśmy czerpać polski pokarm duchowy. Brak ten odczuwamy tym więcej, że jest między nami kilku kolegów, którzy kończyli gimnazja niepolskie. Jest rzeczą konieczną, żeby ci poznali dokładny język i literaturę polską, religijną, naukową i piękną. Ośmielamy się więc zwrócić do Waszej Eminencji jako do opiekuna Polaków poza granicami Polski, z prośbą o pomoc, bądź to w pieniądzach, bądź też w książkach, nie tylko ze względu na nas, lecz jeszcze więcej ze względu na ludność wśród której mamy później pracować.”
Najwybitniejszym jednak Polakiem pracującym w vidnavskim seminarium był ks dr Ludwik Wrzoł, który w latach 1935-38 pełnił tam nawet funkcję rektora. Jego sekretarzem był ks. Alojzy Słowik. Związany był z Vidnavą już od 1903 r. Jednak wykładowcą seminarium został dopiero w roku 1910. Przez dwadzieścia pięć lat zajmował się różnymi dyscyplinami: liturgią, katechezą, językiem hebrajskim, etyką i apologetyką. Kiedy w 1935 roku wybrany został rektorem uczelni, natłok obowiązków pozwolił mu już tylko na prowadzenie wykładów z filozofii. Wrzoł uważany był za jednego z największych znawców filozofii I. Kanta. Jako rektor był powszechnie lubiany i doceniany. Nawet dzisiaj, czescy historycy podkreślają, że jako papieski nuncjusz, profesor i kierownik, był sprawiedliwy choć wymagający. W październiku 1937 r. Wrzoł uczestniczył w konferencji czechosłowackiego Episkopatu, jako delegat kardynała Bertrama. Za namową niemieckiego biskupa poruszył interweniował u prymasa Czech kard. Kašpara, w sprawie misji ludowych dla polskich parafii w Czechosłowacji.
Niestety czas jego rektorowania przypadł na chyba najtrudniejszy okres polityczny. Już wcześnie dały się zauważyć waśnie narodowe, szczególnie po dojściu do władzy w Niemczech Adolfa Hitlera. Najlepiej mogą to zobrazować fragmenty listu, jaki do prymasa Hlonda, skierował biskup katowicki Stanisław Adamski, „...Ze strony zupełnie wiarygodnej otrzymałem załączony referat, świadczący o ucisku, jaki władze czeskie poczynają wywierać na seminarium we Widnawie, i to zarówno na polskich, jak i niemieckich kleryków. Informator wyraża obawę, że gdyby tendencja ta pozostała, żaden alumn nieczeskiego pochodzenia nie dojdzie do święceń. .... Informator wręczył mi te materiały prosząc, aby Wasza Eminencja może – jeśli uzna za wskazane – poinformował watykańskie instancje, o tym stanie rzeczy, aby bądź przy wykonywaniu modus vivendi, bądź przy zawieraniu w przyszłości konkordatu z Czechosłowacją, sprawa ta mogła zostać uwzględniona.” List ten datowany jest na 3 stycznia 1936 r.
Kiedy w październiku Sudety zostały przyłączone do III Rzeszy, stało się jasne, że w najbliższym czasie Wrzoł będzie musiał opuścić Vidnavę. Doszło do tego pod koniec grudnia 1938 r. Polski rektor został najpierw nauczycielem w gimnazjum w Cieszynie, w tym czasie już w całości należącym do Polski, a później proboszczem w Ligocie koło Czechowic. Podczas okupacji miał pomagać swym młodym parafianom, w ucieczce przed służbą w Wehrmachcie, aresztowany za to przez gestapo trafił do obozów koncentracyjnych w Dachau, później w Mauthausen. Zmarł tam 30 września 1940 r.
W lutym 1940 r. (początek II semestru) znalazło się w Vidnavie 21 alumnów z diecezji katowickiej, którzy do tej pory studiowali na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wśród nich był ks. dr Jerzy Pawlik z Katowic, który tak dzisiaj wspomina ten okres: „...W czasie pobytu w Vidnavie nastąpiły wydarzenia, które mogły pociągnąć za sobą tragiczne skutki. Grupa alumnów diecezji katowickiej zorganizowała na dzień 3 Maja 1940 r. cichą, ale wymowną akademię okolicznościową w jednym z pokoi mieszkalnych seminarium. Kilkunastu zebranych w tym pokoju alumnów wysłuchało referatu z wydźwiękiem mocnej nadziei na prędkie uzyskanie wolności i zakończenie okupacji na polskich ziemiach. Odśpiewano kilka pieśni o treści narodowej. Wieczorem tego samego dnia w wielkiej sali wykładowej zebrała się już prawie cała gromada studentów katowickich, a jeden z kolegów usiadł do pianina i prowadził śpiew dosyć bogatego repertuaru piosenek narodowych i ludowych. Przy dobrej pogodzie okna były otwarte i śpiew młodych głosów niósł się po ogrodzie. Następnego dnia po śniadaniu, ksiądz rektor zebrał alumnów katowickich w sali i przypomniawszy śpiew dnia poprzedniego przy otwartych oknach (o małej akademii w pokoju mieszkalnym nic nie mówił) zapowiedział wyjazd kierownictwa Seminarium do Wrocławia celem podjęcia działań, ażeby zapobiec konsekwencjom nieroztropnego postępowania...”
W sierpniu 1940 r. budynek seminarium został wynajęty przez niemiecką armię. Profesorowie i studenci znaleźli schronienie w pobliskim klasztorze sióstr boromeuszek. W budynku seminarium przez dwa lata mieścił się obóz jeniecki dla francuskich oficerów, w tym kilku księży. Później stworzono tu lazaret. Budynek spłonął w 1944 r. Rok później nastąpił definitywny koniec vidnavskiego seminarium. 19 marca studenci i profesorowie wyjechali na święta wielkanocne. Nauki już nigdy nie wznowiono. Po wojnie w budynku seminarium mieścił się najpierw magazyn towarowy, później w jego pomieszczeniach swą szkołę miały czechosłowackie koleje. Dzisiaj dawne seminarium stoi puste, aby je zobaczyć wjeżdżając do Vidnavy od strony Mikulovic, jeszcze przed tamtejszym rynkiem musimy skręcić w lewo. Potężny budynek seminaryjny znajduje się na samych obrzeżach miasteczka.


autor: Paweł Szymkowicz
2004-03-31

 

 

 

 

W 1556 roku naliczono w Głuchołazach 104 mieszczan, natomiast w 1579 roku 152 gospodarstw domowych, co odpowiadało liczbie ok. 600 mieszkańców.

 

 

praca w Szwecji...
Imprezy...
Nice site!...
szukam kawalerki do wynajecia ...
monety 2zł. GN...
Wojewódzki protest przeciwko w...
Galeria foto-glucholazy.pl...
Usługi pocztowo-kurierskie 791...
kupie mieszkanie w glucholazac...

 

 

Wpisz Twój e-mail:


Wpisz e-mail znajomego:



 

 

Thailand Travel Tours
Thailand Pictures
Thailand Hotels

 

 


Góry Opawskie - Przewodnik

 

 

Liczba odwiedzin:
81412
Dzisiaj:
1
Gości on-line:
1
Na chacie:

 

 


Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach wpisz swój adres email





(c) 2004 glucholazy.info | www.seoteka.pl | Nieruchomości | bilety lotnicze | www.aleja.nieruchomosci.pl | www.firma.nieruchomosci.pl | mapa serwisu Historia Zabytki Artykuły Galeria Katalog www e-kartki CHAT Forum Księga Gości kamera Plan miasta dmoz linki a1 a2 a3 a4 a5 a6 a7 a8 a9 a10

Warning: Unknown: Your script possibly relies on a session side-effect which existed until PHP 4.2.3. Please be advised that the session extension does not consider global variables as a source of data, unless register_globals is enabled. You can disable this functionality and this warning by setting session.bug_compat_42 or session.bug_compat_warn to off, respectively. in Unknown on line 0