autor: Paweł Szymkowicz
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Średniowieczne warownie w dolinie Białej Głuchołaskiej Od drugiej połowy XIII-go do początków XV-go wieku drogę z Moraw do Nysy, przez Červenohorské sedlo, chroniła sieć niewielkich warowni. Ponieważ granica, między Morawami a Śląskiem, podobnie jak i dzisiaj, przechodziła przez wspomnianą przełęcz, wszystkie opisane niżej zamki były twierdzami śląskimi. Warto o nich przypomnieć, tym bardziej, że ze wszystkich znany jest w zasadzie tylko jeden – w Jeseniku.
Oglądając mapę Jeseników, dostrzeżemy zaznaczone tam ruiny takich zamków jak; Edelštejn koło Zlatych Hor, Koberštejn koło Rejvízu oraz Quinburk i Pusty zamek przy trasie do Vrbna pod Pradziadem, do tego dochodzą jeszcze ruiny zamku Leuchtenštejn na stokach Kopy Biskupiej i ślady podobnej budowli na Zamkowej Górze już po polskiej stronie granicy. Wszystkie te zamki strzegły przede wszystkim okolicznych kopalń złota oraz drogi handlowej z Wrocławia do Wiednia przez Głuchołazy, Zlaté Hory i Bruntál. Równoległa trasa, znacznie jednak rzadziej uczęszczana, wiodła z Wrocławia przez Głuchołazy, Jesenik i Šumperk. Również tutaj, od początków jej funkcjonowania, działała sieć podobnych budowli warownych, które również miały zapewnić bezpieczeństwo podróżującym po drodze kupcom i chronić górników z licznych tutaj kopalń złota.
Warownie te postawiono, patrząc od strony południowej w; Adolfovicach, Jeseniku, Hradcu koło dzisiejszych Mikulovic, nieco dalej na wschód, w Ondřojovicach nad dopływem Białej - potoku Olešnice, oraz już po dzisiejszej polskiej stronie granicy w; Głuchołazach i Białej Nyskiej. Ta ostatnia, jako jedyna nie była związana z kopalniami złota. Wszystkie, poza zamkami w Jeseniku i istniejącym jeszcze niedawno zamkiem w Białej Nyskiej, uległy zniszczeniu, ze względu głównie na swą nieprzydatność wobec rozwijającej się techniki wojennej. Dzisiaj trudno nawet znaleźć ich ślady. W okolicach Jesenika ich poszukiwania prowadzono już przed II wojną światową. Później prace te przerwano na wiele lat. Pierwsze, przedwojenne badania, prowadził w 1936 r. H. Weinelt. Jego praca zawiera wiele danych faktograficznych, była jednak pisana w duchu tamtego okresu, czyli z tendencyjnym przedstawianiem roli niemieckiej kolonizacji na tych terenach w XIII wieku. Przed blisko czterdziestu laty ponownie sprawą tą zajął się Z. Gardavský
W górnym biegu Białej Głuchołaskiej, u podnóża Keprnika, przy skrzyżowaniu z drogą na Bruntal, na wzgórzu noszącym dzisiaj nazwę Zámecki kopec, wybudowana została pod koniec XIII wieku, warownia Adolfovice. Usytuowano ją w zakolu rzeki, dodatkowo jeszcze odgradzając od otaczającego terenu aż dwiema fosami. Na podstawie, amatorskich głównie, badań archeologicznych, możemy stwierdzić, że warownia ta składała się przede wszystkim z kamiennej wieży mieszkalno-obronnej, o rozmiarach 16 na 9,7 m, natomiast grubość jej murów wynosiła aż 2,9 m. W środku znajdowały się dwa pomieszczenia połączone schodami. Od północno-zachodniej strony, dobudowany był kwadratowy strych, podtrzymywany przez filary. Była to budowla o charakterze typowo obronnym, funkcjonowała do XV wieku. Amatorski charakter tutejszych prac archeologicznych każe nam podchodzić z dużą rezerwą do ich wyników. Adolfovice od początku należały do biskupów wrocławskich, którzy niedaleko mieli południową granicę swojego księstwa. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że twierdza wybudowana została przez potomków rycerzy-rozbójników z rodu Haugwitzów, do których majątek Adolfovice należał na początku XIV wieku.
Leżący niżej Jesenik, założony został przez biskupów wrocławskich przed 1267 rokiem, kiedy to jego nazwa po raz pierwszy pojawia się w źródłach pisanych (Freivaldau). O istnieniu jednak samej twierdzy jesenickiej, dowiadujemy się dopiero z ponad 100 lat młodszego dokumentu, z 1374 roku. Dokument ten nazywany jest „fortalicium Freyenwalde”. Dzisiejszy zamek otoczony jest fosą, która jeszcze zupełnie niedawno wypełniona była jeszcze wodą, co potwierdza jego nazwę „Vodni tvrz”.
Najbardziej rozległe badania archeologiczne przeprowadzono tutaj w latach1975-1976, dzięki czemu najwięcej możemy powiedzieć o istniejącej tam wcześniej budowli obronnej. Połączono to z generalną rekonstrukcją już gotyckiego zamku. Dzięki tym badaniom wiemy dzisiaj jak pierwotnie mogła wyglądać ta budowla. Tworzyła ją kamienna wieża o rozmiarach 15 na 17 metrów. Grubość murów wynosiła blisko 2 metry dokładnie 1,9 m. Wejście do niej, o szerokości 1,3 m, znajdowało się od strony północnej. Wówczas też teren wokół budowli znajdował się średnio około 3 metrów niżej niż obecnie. Nie znamy wnętrza wieży, prawdopodobnie składało się z dwóch pomieszczeń. Nie znamy też jej wysokości, jednak przyjmując, że nie różniła się od innych podobnych budowli tego okresu, wysokość musiała wynosić około 15 - 18 m. Duża ilość odnalezionych podczas prac archeologicznych gwoździ, świadczy, że górna część wieży była drewniana. Od wschodniej strony wieży, w odległości około 8 metrów od samej budowli, rozpoczynał się wykopany wówczas rów, trudno jednak jest dzisiaj przesądzać jego znaczenie, najprawdopodobniej wykorzystano go w późniejszym okresie do budowy fosy. Była to typowa rycerska wieża obronno-mieszkalna, na jej obronny charakter duży wpływ miała również przepływająca opodal Biała. Dzisiejszy zamek jesenicki jest budowlą już dużo późniejszą.
Kolejną warownią wybudowaną w dolinie Białej Głuchołaskiej był Hradec. Wybudowana została na stromym północno-wschodnim zboczu, dzisiaj w tym miejscu stoi dom prywatny nr 7. Po twierdzy, od stron północnej i południowej widoczny jest obecnie jedynie rów prawdopodobnie fosy i fragment wału. Od strony północno-zachodniej rów jest już zasypany. Niestety nie przeprowadzono tam większych badań archeologicznych, przez co nic więcej na temat tej warowni nie wiemy. Pierwsza pisemna wzmianka o Hradcu pochodzi z 1360 r., kiedy to jego właścicielami, do 1424 roku, była rodzina Grödise, od których pochodzi nazwa warowni a później miejscowości. Od roku 1487, Hradec wchodził w skład majątku zamku w Białej Nyskiej. Sytuacja ta miała miejsce do początku XIX wieku.
Około 5 km na wschód od Hradca w dolinie potoku Olešnice, dopływie Białej, istniała warownia Ondřejovice, położona na wprost naszego Podlesia. Znajdowała się w górnej części dzisiejszej wioski na poziomie 560 m n.p.m. Dzisiaj jej pozostałości są praktycznie niewidoczne. Powierzchnia warowni wynosiła 50 na 50 metrów, a po jej obwodzie płynęła woda z pobliskiego strumienia. H. Weinelt uważa, że wewnątrz warowni usypany był niewielki pagórek o rozmiarach 13 na 13 m. Niestety nie możemy podać nawet przybliżonej daty powstania tej warowni. Z warownią w Ondřejovicach związany jest kamień graniczny biskupa Andrzeja Jerina, z 1586 roku, znajdujący się przy drodze z Podlesia do Głuchołaz. Według legendy miał pod nim zostać pochowany pan Wimmersberg z tamtejszego zamku, który strasząc tam po śmierci został przeniesiony tutaj z cmentarza. Jeżeli legenda ta miałaby zawierać w sobie „ziarno” prawdy, to musiało to nastąpić przed wyrytą na głazie datą, gdyż ondřejovicka warownia, podobnie jak większość pozostałych, istniała najdłużej do początków XV wieku. Później powstała w tym miejscu renesansowa siedziba rodowa.
Chociaż wiadomo, że Głuchołazy powstały jako gród warowny, po zajęciu Zlatych Hor przez margrabiego morawskiego, duży problem stanowi umiejscowienie tutaj budowli zamkowej. Dokładnie przedstawił to Piotr Chrobak podczas marcowej konferencji „Europejskie dziedzictwo górnictwa złota na terenie Głuchołaz i Zlatych Hor”. W dokumencie z 1344 r. wspominana jest siedziba rycerzy Sandkorna i von Waldowa, która była usytuowana w obrębie murów miejskich, po zachodniej stronie Bramy Górnej. Siedziba ta przez niektórych uważana jest właśnie za głuchołaski zamek. Jednak w dokumentach z lat 1445 i 1495 pojawiła się nazwa „Kirchenschloss Ziegenhals” (warownia kościelna Głuchołazy), która też utożsamiana jest z tym zamkiem. Nie można wykluczyć, że rolę siedziby rycerskiej pełniła wieża przy Bramie Dolnej, natomiast określenia „Kirchenschloss Ziegenhals” używano zarówno dla całego miasta, które jakby nie było stanowiło własność biskupa, jak i tylko do samego budynku kościoła, który z pewnością był przystosowany do obrony.
Zamek w Białej Nyskiej był wspaniałą siedzibą jeszcze do marca 1945 r. Wówczas to został dosyć znacznie uszkodzony w czasie działań wojennych, jednak nie na tyle alby nie nadawał się do odbudowy. Niestety, jego właściciele, ograbieni i upokorzeniu przez żołnierzy radzieckich, wyjechali do Niemiec. Podobno ich córka jeszcze czasami tutaj przyjeżdża, jednak samego zamku już nie ma. Pozostała tylko neogotycka brama wjazdowa w dawnym murze, i ulica Zamkowa. Sam gród w Białej wzmiankowany był już w 1285 r. Niestety nic bliższego nie możemy o nim powiedzieć. Według niektórych historyków, zamek, podobnie jak w Javorniku, miał zostać wybudowany przez księcia Bolka Świdnickiego, ale jest to raczej mało prawdopodobne, gdyż były to tereny kasztelani otmuchowskiej, a później księstwa nyskiego. Ostatnia budowla zamkowa powstała zapewne w miejscu wcześniejszego grodu, w XVI wieku. W 1897 r. została gruntownie przebudowana. W 1963 r., w wydanym wówczas „Katalogu zabytków w Polsce”, można było przeczytać, że zamek (ruina), w dolnych partiach wykonany był z kamienia i cegły - częściowo gotyckiej. Front zamku znajdował się od strony południowej. Wzniesiony został na rzucie czworoboku z prostokątnym dziedzińcem pośrodku. Przy narożniku północno-zachodnim, znajdowała się nowsza okrągła wieża. Jeszcze wówczas pod budynkiem, można było zobaczyć sklepione kolebkowo piwnice. Przy murach skrzydła północnego natomiast, resztki dawnej kaplicy zamkowej. Dzisiaj, nie ma śladu, nawet po tym.
autor: Paweł Szymkowicz 2004-04-02 |
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||